czwartek, 1 czerwca 2017

Świątynia Białego Konia. Luoyang – Chiny


Historia Luoyangu sięga XI wieku p.n.e., czyniąc je jednym z najstarszych miast chińskich, kiedy to pod nazwą Chengzhou założył je i ustanowił stolicą król Cheng z dynastii Zhou. Później jeszcze dwukrotnie Luoyang był miastem stołecznym.


W Luoyangu, 12 kilometrów na wschód od centrum miasta, znajduje się pierwsza, a zatem najstarsza chińska świątynia buddyjska – Świątynia Białego Konia. Gdy docieram do jej bram, zbliża się godzina 16:00 i targa mną niepewność, co uda mi się zobaczyć – bo nie wiem, do której świątynię można zwiedzać. Czy w ogóle jest otwarta?

Jest. I jest czynna do 18:00. Co za ulga, mój trud związany z dojazdem na peryferia miasta nie był daremny.

 
A z tym białym koniem to było tak… W roku 64 n.e. do cesarza Minga z dynastii Han doszły słuchy o nowej ideologii, jaka szerzy się w sąsiednich królestwach. Wysłał zatem na zachód poselstwo celem zaznajomienia się z tymi nowymi prądami. Jego członkowie przez trzy lata dogłębnie rzecz badali, po czym, wraz z dwoma mnichami indyjskimi, wrócili, wiodąc ze sobą białego konia objuczonego tobołami z buddyjskimi pismami i wizerunkami Buddy oraz jego relikwiami. Cesarz wydał rozkaz, aby wybudować świątynię do przechowywania przywiezionych pism. Świątynię wybudowano i nazwano ją Świątynią Białego Konia.





W roku 68 zamieszkali w niej indyjscy mnisi, którzy zajęli się tłumaczeniem świętych ksiąg. Chyba najpierw musieli się nauczyć języka chińskiego, ale o tym źródła milczą. Jedno jest pewne: były to pierwsze buddyjskie pisma przetłumaczone z sanskrytu na język chiński, a indyjscy mnisi She Motenga i Zhu Falan do swej ojczyzny już nie wrócili. Ich groby, niewielkie kurhany, znajdują się tuż za bramą świątyni.


Oczywiście nie może braknąć pomnika białego konia. Posąg z dynastii Song (VII–XIII wiek) ustawiono przed bramą wejściową. W innym miejscu stoją kolejne dwie figury białych wierzchowców, już z czasów późniejszych.


W ciągu dwudziestu wieków istnienia świątynia przechodziła liczne metamorfozy, a obecny jej kształt pochodzi z okresu dynastii Ming i Qing (wiek XIV–XIX). Samo założenie nie odbiega od innych chińskich świątyń – kolejne pawilony: Niebiańskich Królów, Buddy Majtrei i Bodhisattwy Skandy, Wielkiego Buddy i Mahawiry oraz Pawilon Porady tworzą oś północ–południe. Cały obszar porośnięty jest liczącymi po kilkaset lat drzewami, ustawione między nimi stele przypominają fragmenty świętych ksiąg mające być wskazówkami dla wiernych. Mniejsze pawilony mieszczą dzwony, bębny i posągi założycieli.


Świątynię Białego Konia warto zwiedzić również dlatego, że w jednej jej części znajduje się swego rodzaju kamienna encyklopedia świątyń. Wzniesiono tutaj typowe zespoły świątynne Tajlandii, Mjanmy, Indii. Niektóre pochodzą z darów rządów tych krajów. Dla mnie to fantastyczna powtórka z wcześniejszych wizyt w niektórych z tych krajów. Dla tych, którzy tam nie byli, to okazja do zobaczenia, jak wyglądają tamtejsze sanktuaria.

Zespół świątynny Indii
Zespół świątynny Tajlandii
















Nie udaje mi się już dotrzeć do trzynastostopniowej, kamiennej pagody Qiyun z XI wieku, uważanej za najstarszą pagodę w Chinach. Zbliża się godzina 18:00, wszyscy zwiedzający kierują się już ku wyjściu. Ja też muszę, chociaż z chęcią pobyłabym tutaj jeszcze dłuższą chwilę, chociażby do zmierzchu.



















2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. emerytkawpodrozy13 lipca 2017 18:51

      Ale najpiękniejszy ten w galopie, z rozwianą grzywą...

      Usuń