czwartek, 29 października 2026

Tourbet el-Bey – panteon Husajnidów. Tunis, Tunezja


Nie przepadam za spacerami uliczkami medyn, starych miast arabskich grodów. Działające na nich suki – kramy oparte o mury budynków, dobra wszelkie wylewające się ze sklepów na stragany przed nimi czy brezentowe płachty rozciągnięte miedzy dachami mające ograniczyć dostęp promieniom słońca – i tak nie pozwolą mi na poznanie „historycznej tkanki miasta” czy oglądanie „skarbów architektury” sprzed kilku wieków. Mnogość towarów i ludzi oszałamia (w negatywnym tego słowa znaczeniu) mnie i powoduje chęć natychmiastowej ucieczki. Toteż nie bez oporów zagłębiałam się w uliczki medyny w Tunisie aby dotrzeć do panteonu władców z dynastii Husajnidów.

Wchodzę do medyny od strony południowej. Tutaj handel króluje jedynie na granicy medyny, na miejscu dawnych jej murów. Zatem właściwie z przyjemnością idę uliczkami w kierunku Tourbet el-Bey.


Chyba po raz pierwszy spotkałam się z określeniem „tourbet” przygotowując się do podróży do Tunezji, może wcześniej już natknęłam się na to słowo, ale nie zakodowało się ono w mojej pamięci.

„Tourbet” to termin pochodzący z języka tureckiego (türbe/turbah) oznaczające grobowiec lub mauzoleum,
typowy dla architektury islamskiej. Budowle te są budowane dla złożenia doczesnych szczątków szczególnie  ważnych postaci, takich jak przywódcy religijni czy władcy. Budują je też osoby zamożne.
 Często są uważane za miejsca święte toteż często są odwiedzane przez pielgrzymów.
Tourbety charakteryzują się bogatymi zdobieniami toteż przez turystów są odwiedzane ze względu na ich wartość jako dzieł architektury i sztuki.
Tourbety można znaleźć w różnych regionach o bogatej historii islamu, takich jak Bliski Wschód, Afryka Północna i niektóre części Azji Południowej.

Również tureckie jest pochodzenie słowa „bej” oznaczając wodza. Tytuł ten był tytułem wyższych urzędników na terytorium państw tureckich, a także władców Tunezji w okresie kiedy pozostawała pod wpływem tureckim.

Zatem Tourbet el-Bej to Mauzoleum Bejów, mauzoleum władców Tunezji z dynastii Husajnidów.

Husajnidzi to turecka dynastia, która w latach 1705–1957 sprawowała władzę na terytorium zbliżonym do dzisiejszej Tunezji. Założycielem dynastii był Al-Husajn I ibn Ali (wojskowy w służbie sułtana tureckiego), który w 1705 roku ogłosił się bejem Tunisu. Formalnie jego władza zależała nadal od sułtana, faktycznie pozostawał niezależny.

Mauzoleum Bejów w tuniskiej medynie to zespół budynków, z których pierwszy został wzniesiony za panowania Alego II ibn Husajna (1759–1782), syna założyciela dynastii i czwartego jej przywódca. Ostatnie budynki zostały wzniesione na przełomie XIX i XX wieku.












Mauzoleum składa się z ośmiu budynków/komór grobowych, zbudowanych wokół dwóch dziedzińców, z których jeden otoczony jest portykami. Niektóre z komór są również bezpośrednio ze sobą połączone. Poszczególne pomieszczenia/komory zwieńczone są kopułami krytymi zielonymi płytkami ceramicznymi ułożonymi w rybią łuskę.

W komorach grobowych znajdują się grobowce panujących/bejów, którzy rządzili Tunisem w latach 1759–1942, ich rodzin, a także kilku ważnych członków arystokracji, ministrów i sług. Ciała trzech władców spoczywają  w innych miejscach – dwóch ostatnich bejów pochowano na innych cmentarzach (w Tunisie, poza medyną, oraz w La Marsa). Prochy pierwszego beja, założyciela dynastii, spoczywają w mauzoleum naprzeciwko Tourbet el-Bej, zwanym mauzoleum/tourbetem Husajna I Beja lub mauzoleum Lalla Mennana.

Łącznie w mauzoleum znajdują się grobowce 165 osób.





 

 

 

 

 

 

 

Ciała zmarłych spoczywają w niszach wykopanych w ziemi, nad którymi są marmurowe sarkofagi zdobionymi płaskorzeźbami. Na sarkofagach mężczyzn umieszczane są kolumny zwieńczone fezem lub turbanem. Niektóre z kolumn pokryte są inskrypcjami. Na sarkofagach kobiet umieszczone są  marmurowe tablice na obu końcach, jedna z nich również pokryta jest inskrypcjami. 





 

 

 

 

 

   

Z dziedzińca z portykami wchodzi się do najważniejszego pomieszczenia kompleksu nazwanego „Salą intronizowanych bejów”. Znajdują się tutaj (m.in.) grobowce trzynastu bejów. Najokazalszy jest jednak grobowiec Sidi Hassena al-Sharifa, „świętego patrona” zmarłego w 1778 roku (nie znalazłam bliższych danych dotyczących tej postaci).

Sidi/Sayidi/Sayyidi/Sayeedi to arabski męski tytuł wyrażający szacunek. Sidi jest często używane w znaczeniu „święty” lub „mój pan” w języku maghrebskim i egipskim. W Tunezji oznacza „mistrz” lub „święty”, w zależności od kontekstu.

 

Sala ta, na planie kwadratu o bokach długości piętnastu metrów, to  również najbardziej zdobne pomieszczenie całego kompleksu. Cztery filary podtrzymują centralną kopułę. Ściany i filary pokryte są panelami z polichromowanej marmurowej intarsji do wysokości 2,5 metra, a zwieńczenia kopuł zdobią sztukaterie o geometrycznych i roślinnych motywach.

 

Ściany pozostałych komór pokrywają płytki ceramiczne, zarówno sprowadzane z Europy jak i wytwarzane lokalnie. Ich sufity, w tym wnętrza kopuł również pokrywają sztukaterie. 


Przez około trzydzieści lat, na przełomie XX i XXI wieku, Tourbet el-Bej był opuszczony, okresowo wykorzystywany do celów gospodarczych.  W 2023 roku został ponownie otwarty i udostępniony do zwiedzania po jedenastu latach prac renowacyjnych.

 








  

środa, 14 października 2026

Bajeczne kominy Kapadocji. Turcja

Kapadocja to kraina geograficzna w środkowej Turcji, na wschód od Ankary, w centralnej Anatolii. W późnej epoce brązu Kapadocja znana była jako Hatti i stanowiła kolebkę potęgi Hetytów, których państwo miało swoje centrum w Hattusie. Po upadku imperium hetyckiego (ok. 1200 roku p.n.e.) Kapadocją rządziła arystokracja feudalna. Tutaj można byłoby kontynuować historię tych ziem, kolejnych ludów, kolejnych władców…

Hetyci – starożytny lud indoeuropejski, który w epoce brązu stworzył jedno z największych mocarstw na Bliskim Wschodzie. Państwo (stolica Hattusa), które stworzyli (ok. 1650 roku p.n.e.) upadło około 1200 roku p.n.e. pod wskutek najazdów z zewnątrz oraz wewnętrznych konfliktów.

Jednak to raczej nie z powodu historii przybywają tutaj podróżnicy i turyści z całego świata. Tym, co przyciąga ich do Kapadocji, a i mnie przyciągnęło, jest to co przez miliony lat stworzyła natura, a ściślej mówiąc surrealistyczne krajobrazy z charakterystycznymi formacjami skalnymi zwanymi „kominami wróżek” powstałe wskutek erozji osadów wulkanicznych pozostałych po dawnych erupcjach wulkanów.


Kominy wróżek/bajeczne kominy – stożkowate formacje geomorfologiczne składające się ze stosunkowo miękkiej skały zwieńczonej twardszym, bardziej odpornym na erozję materiałem, który chroni tę mniej twardą kolumnę przed działaniem czynników atmosferycznych. Powstają one na ogół w obrębie skał osadowych oraz formacji wulkanicznych. O kształcie tych formacji decyduje przebieg procesów erozyjnych, oddziałujących na naprzemienne warstwy skał twardych i bardziej miękkich. Minerały obecne w różnych typach skał mogą sprawiać, że „kominy” wykazują zróżnicowaną kolorystykę na całej swojej wysokości.


W czasach nam bliższych – VIII do VII wieku p.n.e. – swój wkład „dołożył” do tych krajobrazów człowiek, drążąc w skałach szyby, korytarze i pomieszczenia tworzące całe podziemne miasta. Największe z nich, Derinkuyu (co oznacza „głęboka studnia”) ma osiem poziomów i sięga głębokości około 85 metrów. Mogło pomieścić do 20 000 osób. Pierwsze tunele zostały najprawdopodobniej wykute przez Frygów w VIII–VII wieku p.n.e. Znacznie później, w okresie chrześcijańskim późnego Cesarstwa Rzymskiego, mieszkańcy rozbudowali swoje pieczary, przekształcając je w głębokie, wielopoziomowe struktury dodając kaplice i refektarze. 


Derinkuyu, podobnie jak inne tego typu podziemnych kompleksów Kapadocji (a jest ich wiele), posiadało typowe wyposażanie jak prasy do wina i oleju, stajnie, piwnice, magazyny, a nawet cmentarz. Było wyposażone w rozbudowany system obronny z pułapkami rozmieszczonymi na wielu poziomach. Można je było zamknąć od wewnątrz za pomocą wielkich, kamiennych drzwi w formie kręgów toczonych po prowadnicach. Posiadały też liczne pionowe szyby wentylacyjne. Podziemne miasta służyły też społeczności chrześcijańskiej jako schronienie przed najazdami muzułmanów w trakcie trwających cztery stulecia wojen arabsko-bizantyńskich (780–1180), oraz jako schronienie podczas najazdów mongolskich pod wodzą Timura w XIV wieku.


Swoje siedziby ludzie sytuowali nie tylko poniżej poziomu gruntu, ale też w skałach górujących nad okolicą. Teraz nazywane są zamkami lub cytadelami. Chyba najbardziej popularnym jest ten w miejscowości Uçhisar. Nazwa Uçhisar oznacza po turecku „zewnętrzna cytadela” i nawiązuje do ogromnego, wysokiego na 60 metrów skalnego stożka, w którym wydrążono sieć korytarzy i pomieszczeń (obecnie w większości zablokowane lub niedostępne). W czasach bizantyjskich pełniły one funkcje mieszkalne, a być może także klasztorne. Szacuje się, że w zamku mogło niegdyś mieszkać około tysiąca osób.


Muzeum na wolnym powietrzu Zelve to kolejny wykuty w skałach kompleks klasztorny otoczony mieszkalnymi siedzibami ludzkimi. To właśnie w tym klasztorze znajdowały się pierwsze w Kapadocji seminaria kształcące duchownych. Miejsce to, wioska Zelve, jeszcze do 1952 roku było zamieszkane. Ze względów bezpieczeństwa (opadające fragmenty skał) ludzie zostali przesiedleni do pobliskiej miejscowości.



W IV wieku n.e. w Kapadocji zaczęły powstawać małe wspólnoty pustelników żyjących pod duchowym kierownictwem św. Bazylego, biskupa Cezarei. Kościoły, kaplice i klasztory drążone, podobnie jak podziemne miasta, w miękkiej skale tufowej świadczą o tym, że Kapadocja była ośrodkiem wczesnochrześcijańskiej nauki i miejscem pielgrzymek. Największe skupisko kościołów (i klasztorów) znajduje się w granicach Parku Narodowego Göreme (UNESCO). Muzeum na wolny powietrzu w Göreme obejmuje ponad 30 wykutych w skale kościołów i kaplic, z których część ozdobiona jest freskami pochodzącymi z okresu od IX do XI wieku.



Taka ciekawostka: skalne kościoły Kapadocji zostały odkryte przez Guillaume de Jerphaniona (1877–1948), francuskiego jezuitę, archeologa, niemal przez przypadek, podczas jego konnej wyprawy do Anatolii w 1907 roku. Ta i dwie inne wyprawy zaowocowały pięciotomową książką Une nouvelle province de l'art byzantin, w której opisuje on szczegółowo około 100 kościołów oraz ponad 230 obiektów sakralnych znajdujących się w chrześcijańskiej Kapadocji.



I jeszcze doliny. Dolina Gołębi, Miłości, Mnichów… Dolina Różowa, Czerwona, Wyobraźni…




O tak, wyobraźnia pracuje gdy oczy widzą te wszystkie fantastyczne kształty, barwy, faktury skał. I nie jest ważne czy to akurat Dolina Miłości czy Mnichów (podobnie jak nie jest ważne czy to kościół św. Barbary czy kościół Węża). Zachwyca każda. Pozostaje niedosyt i świadomość, że zdjęcia nie oddadzą tego co widzi oko.

Rozdarta wewnętrznie przy wyborze zdjęć do tego wpisu, z tych zdjęć, które się w poście nie zmieściły, utworzyłam album: https://photos.app.goo.gl/VFfmP4U4LN4Ycaa58