Wiele można byłoby mówić, wiele można przeczytać, bo sporo na te tematy napisano.
Tutaj tylko krótka historia powstania zamku, który dane mi było zobaczyć na własne oczy.
Ludwik wychował się w pobliskim zamku Hohenschwangau (https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/07/hohenschwangau-niemcy.html). Z dziecięcych spacerów znał okolice swojego rodzinnego domu, relikty średniowiecznych zamków w okolicy. Kiedy, po śmierci swojego ojca wstąpił na tron, prawie natychmiast rozpoczął budowę swej siedziby na miejscu jednego ze zrujnowanych zamków – pomimo że główna rezydencja ówczesnych bawarskich monarchów w Monachium była jednym z najrozleglejszych kompleksów pałacowych na świecie.
Inspiracją dla tego projektu były zarówno realizowane często w XIX wieku, w różnych krajach związkowych Niemiec, budowle w stylu architektonicznym znanym jako romantyzm zamkowy (niem. Burgenromantik), jak i entuzjazm króla Ludwika II dla oper Richarda Wagnera. Projekt budynku został opracowany przez scenografa Christiana Janka, a zrealizowany przez architekta Eduarda Riedela, jednakże ingerencja króla w projekt (akceptował kolejne etapy budowy) była tak duża, że zamek bywa postrzegany jako jego własne dzieło, a nie dzieło zaangażowanych profesjonalistów.
Zamek, miał służyć jako prywatna rezydencja króla. Mimo sporych rozmiarów, nawet nie przewidziano miejsca na pomieszczenia dla dworu królewskiego. Zaplanowano jedynie miejsce na kwatery króla i pokoje służby.
W 1884 roku król wprowadził się do wciąż niedokończonego zamku, a w 1885 roku zaprosił swoją matkę Marię z okazji jej 60. urodzin.
W kwietniu 1886 roku, król Ludwik, za radą Bismarcka, zwrócił się o przyznanie pieniędzy do parlamentu. W czerwcu rząd bawarski podjął decyzję o odsunięciu króla od władania krajem. 9 czerwca 1886 roku został ubezwłasnowolniony.
Tutaj zwykle następuje opis działań komisji badających króla. Jednej z nich przewodniczył Bernhard von Gudden, osobisty lekarz Ludwika. Kiedy Ludwik został zmuszony do opuszczenia zamku, von Gudden miała się nim opiekować. 13 czerwca 1886 roku obu znaleziono martwych – zginęli w tajemniczych okolicznościach w płytkich wodach przybrzeżnych jeziora Starnberg w pobliżu zamku Berg (około 30 kilometrów od Monachium). Przypuszczalnie obaj zostali zamordowani.
Swoją nową siedzibę nazwał Ludwik Neue Burg Hohenschwangau (Nowy Zamek Hohenschwangau) – na Neuschwanstein (Nowy Łabędzi Kamień) przemianowano zamek już po śmierci króla.
W 1923 pałace króla Ludwika, w tym Neuschwanstein, przeszły na własność państwa i są obecnie zarządzane bawarskie Ministerstwa Finansów. Zamek Hohenschwangau, w którym Ludwik się wychowywał został przejęty przez Fundusz Odszkodowawczy Wittelsbachów, którego dochody trafiają do potomków rodu Wittelsbachów.
W kwietniu 1945 SS rozważało wysadzenie pałacu w powietrze, ale plan nie został zrealizowany przez SS-Gruppenführera, któremu powierzono to zadanie. Ostatecznie zamek został przekazany w nienaruszonym stanie przedstawicielom sił alianckich, które zwróciły pałac odtworzonemu rządowi Bawarii.
![]() |
| Kolejka na Marienbrücke skąd można zrobić zdjęcie zamku w całej okazałości |




























