poniedziałek, 16 marca 2026

Niedźwiedź panda, czyli panda wielka – Baza Pandy w Chengdu, Chiny

Panda to jedno z tych zwierząt (drugie to koala), przy obserwowaniu którego nie liczymy czasu. Przynajmniej ja tego czasu nie liczę. A okazji ku temu wiele nie ma (wcześniej pandy widziałam na Tajwanie).  Nic zatem dziwnego, że zaraz po przybyciu do chińskiego miasta Chengdu wybrałam się do Ośrodka hodowli pandy wielkiej (Chengdu Research Base of Giant Panda Breeding, najczęściej nazywana po prostu Chengdu Panda Base /Baza Pandy w Cgengdu).

 
Panda to jeden z symboli narodowych Chin, wręcz chiński „skarb narodowy” . Jej wizerunek pojawił się na chińskich złotych monetach. Panda była też jedną z pięciu maskotek podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, w 2008 roku. I nie ma wątpliwości, że jest też symbolem Chengdu - tak, jak Baza Pandy jest jedną z głównych, o ile nie główną atrakcją tego miasta. Najrozmaitsze wizerunki pand towarzyszą mi niemal na każdej ulicy.
 

 

Panda wielka, czyli niedźwiedź bambusowy (Ailuropoda melanoleuca) to drapieżny ssak z rodziny niedźwiedziowatych (a jednak!), gatunek endemiczny dla Chin. Panda wielka żyje wyłącznie w sześciu górskich regionach tego kraju, głównie w Syczuanie, a także w sąsiednich Shaanxi i Gansu na wysokości 2400 do 3000 m n.p.m. Występuje w małych, rozdrobnionych populacjach co nie zmienia faktu, że jest samotnikiem i gromadzi się tylko w okresie godowym.


Zdziwienie może budzić fakt, że jest ssakiem drapieżnym, gdyż powszechnie wiadomo, że głównym jej pożywieniem są pędy bambusów. Głównym, ale nie wyłącznym. Panda nie gardzi też drobnymi gryzoniami, rybkami a nawet kozim mięsem. Może je spożywać bez problemów, ponieważ jej układ pokarmowy jest zbudowany podobnie jak u zwierząt przyjmujących pokarm mięsny. Dlatego też jest zaliczana do drapieżców.

 

A ponieważ odziedziczony po drapieżnych przodkach układ pokarmowy jest kiepsko przystosowany do diety wegetariańskiej, panda trawi jedynie około 20% spożywanego pokarmu roślinnego. A zjada dziennie około 15 kilogramów bambusa (według niektórych źródeł nawet 40 kilogramów). Niestrawiony pokarm defekuje średnio 100 razy dziennie.


Panda poświęca na jedzenie, a właściwie – żyjąc na wolności, gdzie pożywienia nie zabezpiecza jej człowiek – na zdobywanie pożywienia, blisko16 godzin na dobę. Jest bowiem dość wybredna. W miesiącach zimowych (listopad-marzec) spożywa wyłącznie liście i młode łodygi, zawierające mniej błonnika i więcej składników odżywczych, wiosną i początkiem lata (kwiecień-czerwiec) zjada także starsze łodygi, w pozostałe miesiące (lipiec-październik) je prawie wyłącznie liście.

Panda charakteryzuje się białym futrem z czarnymi plamami wokół oczu, uszu, nóg i barków. Dorosłe osobniki mierzą zazwyczaj od 1,2 do 1,9 metrów wysokości, ważą od 100 do 115 kilogramów. Samce są o10 do 20% większe od samic. Na przednich łapach widoczny jest kciuk, który pomaga w utrzymywaniu bambusa w miejscu podczas pożywiania się. Na wolności pandy żyją od 15-20 lat. Najdłużej żyjąca pandą będąca pod opieką człowieka, zmarła kilka lat temu w wieku 37 lat.  

Jeszcze do niedawna panda była gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Głównie z powodu działalności człowieka. Już w starożytności jej futro było uważane za bardzo cenne. Z biegiem wieków zmniejszała się powierzchnia środowiska naturalnego pand w wyniku wycinania lasów i przeznaczania ich na pola uprawne. Kolejnym zagrożeniem jest obumieranie bambusów (bambus kwitnie po kilkudziesięciu latach wegetacji, potem ginie) – konieczna jest zmiana siedlisk. W 1970 roku na wolności żyło tylko 1000 pand.

Wspólne wysiłki władz chińskich, Światowego Funduszu na rzecz Przyrody (WWF – World Wide Fund for Nature, dawniej Word Wildlife Fund) oraz lokalnych społeczności sprawiły, że udało się zahamować proces ich wymierania. Populacja pand systematycznie, chociaż powoli, rośnie. W pierwszej dekadzie XXI wieku populacja pand wynosiła około 1860 osobników (co spowodowało zmianę statusu tego zwierzęcia z „gatunek zagrożony” na „narażony na wyginięcie”).

Wysiłki w zakresie ratowania pandy wielkiej skupiają się na tworzeniu rezerwatów i ośrodków badawczych, w których prowadzi się również hodowlę tych zwierząt w niewoli. Również niektóre ogrody zoologiczne na świecie włączają się do tego programu. Jednym z najbardziej znanych i chyba najłatwiej dostępnym dla zwiedzających jest Baza Badawcza Hodowli Pandy Wielkiej w Chengdu (Chengdu Research Base of Giant Panda Breeding), najczęściej nazywana skrótowo Bazą Pandy w Chengdu (Chengdu Panda Base). Najłatwiej dostępnym, ponieważ znajduje się zaledwie dziesięć kilometrów od centrum Chengdu i metro zapewnia łatwy dojazd. 


Baza Badawcza Hodowli Pandy Wielkiej w Chengdu to finansowany przez rząd, działający na zasadzie non-profit instytut hodowlano-badawczy pand wielkich, pand rudych i innych rzadkich zwierząt założony w 1987 roku.  Początki były skromne – sześć uratowanych w lesie pand wielkich potrzebowało pomocy.  Do 2008 roku urodziły się 124 pandy, a populacja pand w tym ośrodku wzrosła do 83 osobników.

Ośrodek zajmuje obszar 67 hektarów. Tuż za wejściem południowym znajduje się Muzeum Pandy Wielkiej. Muzeum organizacyjnie podzielone na trzy działy (Sala Pandy Wielkiej, Sala Motyli i Sala Kręgowców) znajduję jako niezbyt ciekawe, skierowane raczej do najmłodszych odwiedzających (wiele stanowisk interaktywnych). Tuż za muzeum usytuowano zespół wybiegów (zabezpieczonych ogrodzeniem pod napięciem) dla rezydentów tego „zadrzewionego” bambusami terenu nazywając go „Panda Villa Area”.

I chociaż na stronie ośrodka można przeczytać: „możesz z bliska obserwować wielkie pandy w różnym wieku, odpoczywające, jedzące i pijące, bawiące się ze sobą, korzystające z zabawek edukacyjnych, a także obserwować samice pand karmiące swoje młode w pokojach dziecięcych”, to nie jest to takie oczywiste. Pandy nie lubią wysokich temperatur – a takie, dochodzące do 30°, panowały w czasie mojego tam pobytu – zatem nie pojawiły się na wybiegach otwartych.

Trochę bardziej odporne na upały są pandy rude. Dwie hasają sobie na niewielkim wybiegu.



Do żadnego „żłobka” ani „przedszkola” wejść nie można – te, które są w nich w tej chwili nie osiągnęły jeszcze wieku, w którym można je oglądać.

Na pandy wielkie mogę sobie popatrzeć dopiero w północnej części ośrodka (Panda Forest Area oraz Panda Creek Valley). Tutaj usytuowano pawilony, w których zapewniono temperaturę jaka lubią. Tutaj mogą sobie swobodnie baraszkować, objadać się pędami bambusa, lenić się i sprawiać przyjemność oglądającym je.



Pawilony połączone są nadziemnymi kładkami. Wzdłuż nich rosną bambusy, ale nie brakuje też innych roślin. Między pawilonami są również wybiegi na wolnym powietrzu, ale te, ze zrozumiałych względów (nadal gorąco) są puste. Z kładek dobrze widać bambusową wieżę, do której podobno można wejść i popatrzeć na cały teren z góry, ale podczas mojego pobytu w Chengdu była nieczynna.




Zanim opuszczę ośrodek północnym wejściem, mogę jeszcze zaglądać do Muzeum Sztuki Pand. Popatrzenie na pandy okiem artystów (głównie fotografików) jest doskonałym zakończeniem tego dnia. Bo chociaż przewodniki informują, że na zwiedzenie ośrodka potrzeba mniej więcej trzy godziny, ja spędziłam tutaj ponad sześć godzin. I wcale się nie nudziłam.  

















sobota, 14 marca 2026

Holmenkollbakken – bardziej znana jako Holmenkollen. Oslo, Norwegia

Holmenkollen to dzielnica mieszkaniowa położona w odległości około dziesięciu kilometrów na północ od centrum Oslo. Do ostatnich dekad XIX wieku był to obszar wiejski (na wysokości około 370 m. n.p.m.). W 1887 doprowadzono tam drogę i obszar ten stał się terenem rekreacyjnym. Zbudowano pierwsze schroniska turystyczne, hotele i sanatoria (w 1894 roku Holmenkollen Sanatorium og Turisthotell, a w 1900 roku Voksenkollen Sanatorium). Aby zapewnić wystarczające zaopatrzenie hoteli w wodę, zbudowano tamę, która u podnóża jednego ze wzgórz utworzyła małe jezioro (Besserudtjernet).


Już wcześniej, od 1879  do 1891 roku zaczęto na tym terenie organizować zawody narciarskie Husebyrennet, chociaż pierwszą, drewnianą skocznię narciarską – Husebybakken – zbudowano dopiero w 1892 roku. Wtedy też, 30 stycznia 1892 roku odbyły się pierwsze zawody skoków narciarskich. Najdłuższy skok wtedy na niej oddany mierzył 21,5 metra. Zawody te zgromadziły ponad piętnaście tysięcy widzów.


Przez pierwszą dekadę funkcjonowania profil skoczni był właściwie co roku zmieniany, 1910 po raz pierwszy został przebudowany przyjmując formę kamiennej konstrukcji. W pierwszych dekadach XX wieku przyjęło się stosowanie nazwy „Holmenkollbakken” (Skocznie Holmenkollen)

Nazwa Holmenkollen to nazwa własna wzgórza, w którym to słowie „holmen” oznacza wysepkę lub małą wyspę (często używane w norweskich nazwach miejscowych) „kollen” natomiast oznacza "wzgórze" lub "pagórek".

Skocznia, w ciągu swoich ponad stu lat istnienia była 19 razy przebudowywana i modernizowana. Podczas II wojny światowej obiekt służył jako baza wojskowa. W czasach zimnej wojny – do 1986 roku – z umieszczonym pod nią bunkrem była tajnym centrum dowodzenia NATO na wypadek wojny z ZSRR.

W 1952 roku Holmenkollen gościło uczestników igrzysk olimpijskich. Specjalnie na tę okazję zbudowano pod skocznią stałe trybuny oraz loże sędziowskie. Igrzyska obserwowało ponad sto tysięcy widzów.

Konstrukcja i tym samym wygląd skoczni był, i jest, nietypowy. Ponieważ wzgórze Holmenkollen jest zbyt niskie, by pomieścić dużą skocznię, część zeskoku znajdowała się na sztucznie dobudowanym wzniesieniu natomiast wybieg i część stadionu znajdowały się w dużym wykopie.


W 2005 roku władze Oslo podjęły decyzję o zburzeniu zabytkowej skoczni i wzniesieniu na jej miejsce nowoczesnego obiektu. Przygotowania trwały kilka lat – ostatni konkurs w historii ponad stuletniego obiektu odbył się 9 marca 2008 roku. Jesienią 2008 roku rozpoczęła się rozbiórka skoczni, a na jej miejscu powstał nowy obiekt, którego oficjalne otwarcie odbyło się 3 marca 2010 roku a pierwsze zawody Pucharu Świata na przebudowanej skoczni Holmenkollbakken odbyły się 14 marca 2010 roku. I ten obiekt ma, podobnie jak poprzednik  nietypową konstrukcję – „nadsztukowany” wybieg wobec niewystarczającej wysokości wzgórza. W konstrukcji pod wybiegiem usytuowano pomieszczenia, m.in. symulator skoków narciarskich oraz muzeum narciarstwa (nieczynne podczas mojego pobytu). Szkoda, bo z opisów wynika, że w muzeum zgromadzone cenne historyczne artefakty – od nart z czasów prehistorycznych, do tych używanych przez Wikingów oraz sprzętu używanego w czasie wypraw Nansena i Amundsena.



Skocznia jest częścią Narodowego Stadionu Holmenkollen, który obejmuje również skocznię Midtstubakken, będącą połączeniem narciarstwa biegowego i biathlonu


W czasie pobytu w Oslo zatrzymałam w pensjonacie w sąsiedztwie skoczni – właściwie tuż obok głównego wejścia do obiektu. Zatem kilka słów o tym co w pobliżu.


 

Z niewielkiego wzgórza naprzeciwko skoczni patrzy na nią prawie siedmiometrowej wysokości troll – Kollentrollet –„symbol norweskiego folkloru” i bohater wielu nordyckich legend. Autorem pomnika jest norweski rzeźbiarz Nils Sigurd Aas (1933–2004).



Kaplica Holmenkollen została wzniesiona w 1903 roku według projektu architekta Holgera Sindinga-Larsena jako kaplica dla sportowców oraz turystów coraz częściej odwiedzających te tereny. Dopiero w 1913 roku, oprócz nabożeństw sportowych, przeznaczono ją na nabożeństwa i ceremonie takie jak chrzty, konfirmacje, śluby i pogrzeby. Kaplica była, i jest też często odwiedzana przez członków rodziny królewskiej. 23 sierpnia 1992 roku kaplica spłonęła podpalona przez członków zespołu blackmetalowego.

Nową kaplicę zaprojektował architekt Arne Sødal. Drewniane elementy zostały wykonane w innej części kraju i „złożone” na miejscu spalonej kaplicy w 1996 roku. Kaplica pełni funkcję nowego, czynnego kościoła.

 

 

Otwarte w 1891 roku schronisko turystyczne Frognerseteren  (w odległości około 1,6 km od skoczni) z ciekawymi elementami „dragestil” – stylizowanymi głowami smoków wieńczącymi dach. 

 

Pomników nie zliczę, między innymi pomnik Olafa V (19031991) króla Norwegii w latach 1957–1991, na nartach biegowych i ze swoim ulubieńcem, pieskiem. 


Do całego kompleksu można łatwo dojechać metrem - linia nr 1 (niebieska); stacja Hollmenkollen.