Moje pierwsze kroki w
Liechtensteinie opisałam w poście: https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/08/prawie-ze-na-koncu-lichtenstein-cz-i.html
Po spacerze wzdłuż Renu, docieram
najpierw do katedry św. Floryna. Tuż za katedrą zaczyna się ścisłe centrum
Vaduz. To miejsce, gdzie „tradycja spotyka się z nowoczesnością” – dzielnica
rządowa, w której zabytkowy Budynek Rządowy Księstwa Liechtensteinu z 1905 roku
sąsiaduje z nowoczesnym zespołem budynków parlamentu i archiwum państwowego.
Ten
współczesny zespół przy Peter-Kaiser-Platz, został
zaprojektowany przez firmy Architektengemeinschaft Hansjörg Göritz z Hanoweru
(Niemcy) i Frick Architekten AG z Schaan (Liechtenstein). Pierwsza sesja parlamentarna odbyła się
w lutym 2008 roku, rok później ukończono archiwum przylegające do budynku
parlamentu.
Przed parlamentem ciekawa
współczesna rzeźba „Rada” (Consilium) upamiętniająca setną rocznicę
podpisania Konstytucji Liechtenstaeinu – 21 października 1921 roku. Dzieło
osłonięte 21 października 2021 roku wykonał artysta z Liechtensteinu Heinz P.
Nitzsche.
Nieco dalej Muzeum Narodowe
Liechtensteinu, Muzeum Poczty Liechtensteinu, Muzeum Etnograficzne, Muzeum
Sztuki Liechtensteinu i Fundacja Sztuki Hilti oraz Ratusz.
Największą moją uwagę zwraca
budynek Muzeum Sztuki Liechtensteinu (Kunstmuseum) zaprojektowany przez
szwajcarskich architektów Meinrada Morgera, Heinricha Degelo i Christiana
Kereza. Budowę sześcianu z czarnego bazaltu i barwionego betonu ukończono w
listopadzie 2000 roku. W 2015 roku do Kunstmuseum dobudowano nowy budynek
wystawowy Fundacji Sztuki Hilti. Też sześcian, trochę wyższy, raczej prostopadłościan, w tym przypadku jasny, z otworami okiennymi w połowie
wysokości i lokalami użyteczności publicznej na parterze.
Od strony północnej budynku
strzeże jedna z kobiet Ferdynanda Botero (1932–2023), kolumbijskiego artysty
znanego z przedstawiania w swojej twórczości ludzi, zwierząt i przedmiotów jako
przesadnie okrągłe, puszyste i masywne.
Na północnym krańcu centrum ratusz
zbudowany w latach 1932–1933 według planów miejscowego architekta Franza
Roeckle. Południowo-wschodnią fasadę ratusza, a właściwie balkon na tej
fasadzie, zdobi fresk z 1937 roku. Przedstawia on świętego Urbana – patrona
winiarzy – trzymającego pędy winorośli, „spływające” z boków drzwi balkonowych.
Przedstawienie to ilustruje wciąż silną tradycję winiarstwa w Vaduz.
Przed budynkiem zwraca uwagę współczesna
rzeźba „Trzy konie” (Tres Cavalli) z 2002 roku szwajcarsko-włoskiego rzeźbiarza
Naga Arnoldiego (1928–2017).
Trudno mi się spaceruje po centrum
Vaduz, trudno zrobić jakieś zdjęcie, żeby nie ujęło ono czegoś z
„infrastruktury eventowej” – fragmenty trybun, aparatura nagłaśniająca, krzesła
– czy chociażby parasoli kawiarnianych ogródków. Trwają przygotowania do
jakiejś imprezy.
Coraz częściej zerkam w górę –
prawie z każdego miejsca, czy to wcześniej, gdy szłam ścieżką wzdłuż Renu, czy
kiedy błądziłam wśród zabudowy Vaduz, prawie z każdego miejsca widziałam wznoszący
się na skale zamek Vaduz. Wejść do niego nie wejdę, ale mogę podejść i zobaczyć
go również z drugiej strony. A przy okazji popatrzeć na okolice z innej
perspektywy. Trochę się trzeba powspinać, ale co tam… Nie jestem jedną, to
„punkt obowiązkowy” wizyty w Vaduz –według folderów, przewodników czy relacji
tych, którzy już tutaj byli. Wzdłuż ścieżki tablice edukacyjne z krótkimi, ale
rzeczowymi informacjami o geografii, przyrodzie, ale i historii zamku i
księstwa.
.jpg)
Zamek Vaduz usytuowany na skale na
wysokości 570 m n.p.m. jest siedzibą rodziny książęcej Liechtensteinów.
Najstarsza jego część powstała prawdopodobnie jeszcze w XII wieku, a pierwsza
oficjalna wzmianka o Schloss Vaduz pochodzi z 1322 roku. Przez wieki
zmieniali się właściciele, rodzina książęca Liechtensteinów przejęła zamek w
1712 roku, nabywając hrabstwo Vaduz.
Na początku lat 30. XX wieku zamek został
rozbudowany przez księcia Franciszka Józefa II, od 1938 roku jest główną
rezydencją rodziny książęcej Liechtensteinu. Nie jest dostępny dla
zwiedzających
Nieco okrężną drogą wracam do
centrum Vaduz. Okrężną, bo chcę zobaczyć Czerwony Dom (Rotes Hous) z 1338
roku (!), a ten wznosi się nieco poza centrum Vaduz.
Pierwsza z budowla, ta z XIV wieku
nie przetrwała. Obecna struktura, wzniesiona na fundamentach i wykorzystująca
fragmenty starych murów, pochodzi głównie z XIX wieku. Właśnie w połowie XIX
wieku budowla zyskała nazwę – od czerwonego koloru tynków. Od 1807 roku dom należy
do rodziny Rheinberger. Egon Rheinberger, malarz,
rzeźbiarz i architekt rozbudował go w latach 1902-1905.
Czerwony Dom jest własnością
prywatną i nie jest dostępny dla zwiedzających. Ale z przyjemnością obchodzę go
dokoła – no, prawie dokoła. Powoli wracam do centrum mijając pola
dojrzewających słoneczników.
Nie mogę też nie wspomnieć, że chodząc ulicami Vaduz mijałam nie tylko zabytkowe budowle, ale - obok wspomnianego wyżej Muzeum Sztuki, również inne współczesne budowle o ciekawej architekturze. I mnóstwo pomników.
To był udany dzień.