sobota, 5 września 2026

„Nie będę gwiazdą, będę legendą”. Stone Town, Zanzibar. Tanzania

Osiemdziesiąt lat temu, 5 września 1946, w Zanizbarze (i na Zanzibarze), przyszedł na świat Farrokh Bulsara, znany jako Freddie Mercury. To właśnie on nie miał zamiaru być „tylko” gwiazdą, pragnął być legendą.

Jego słowa – "I'm not going to be a Star, I'm going to be a Legend." – uwieczniono na ścianie jednej z pierwszych sal poświęconego mu muzeum, w mieście, w którym się urodził.  

Freddie Mercury (1946–1991), brytyjski muzyk, piosenkarz, autor tekstów. Światową sławę zdobył jako wokalista i pianista zespołu rockowego Queen (założonego w 1970 roku), którego był współzałożycielem wraz z gitarzystą Brianem Mayem i perkusistą Rogerem Taylorem. Uważany za jednego z najwybitniejszych wokalistów w historii muzyki rockowej, znany jest z ekstrawaganckiej osobowości scenicznej i czterooktawowej skali głosu.

Freddy Mercury urodził się w rodzinie indyjskich Parsów z Gudźaratu, wyznawców zaratusztrianizmu. Rodzina przeprowadziła się na Zanzibar, kiedy ojciec otrzymał pracę kasjera w Brytyjskim Urzędzie Kolonialnym. Ponieważ Zanzibar do 1963 roku był brytyjskim protektoratem, Mercury urodził się jako poddany brytyjski, a 2 czerwca 1969 roku, po emigracji rodziny do Anglii, został zarejestrowany jako obywatel Zjednoczonego Królestwa i Kolonii. Od ósmego roku życia uczęszczał do brytyjskich szkół z internatem w Indiach (m.in. w Panchgani koło Mumbaju) i powrócił na Zanzibar po ukończeniu szkoły średniej. W 1964 roku jego rodzina osiedliła się w Wielkiej Brytanii.

Muzeum Freddiego Mercury'ego znajduje się przy Kenyatta Road, głównej ulicy Stone Towne – najstarszej części miasta Zanzibar, stolicy Zanzibaru.[1]  Otwarte 5 września 2019 roku – w rocznicę urodzin bohatera tego miejsca – muzeum zorganizowano w domu, w którym artysta spędził dzieciństwo – tak chce tradycja. Historycy i lokalni przewodnicy nie są zgodni co do tego, czy to właśnie w tej kamiennicy rodzina Bulsarów faktycznie mieszkała, ewentualnie czy mieszkała najdłużej (w porównaniu z innymi miejscami zamieszkania na wyspie – tu wymieniany jest dom przy ulicy Shangani). Jakkolwiek było, muzeum, przypominające o związkach Freddiego z wyspą, zasługuje na odwiedzenie.

Kamienicę odrestaurowano starając się zachować tradycyjny charakter domów w Stone Towne. Wystawy eksponują kolejne etapy życia Freddiego – dzieciństwo na Zanzibarze, lata nauki w Indiach, początki edukacji i fascynacji muzycznych, etapy kariery muzycznej – przez pryzmat historii wyspy i kraju (Zanzibaru i Tanzanii). Pokazują to zdjęcia, dokumenty, rękopisy utworów, listy, artefakty, nagrania utworów muzycznych. 

W północnej części Stone Town, przy ulicy Mizingani, tuż przy plaży,  otworzono restaurację „Mercury’s”.


 


[1] Zanzibar to autonomiczna część Tanzanii obejmująca archipelag Zanzibaru na Oceanie Indyjskim. W skład archipelagu wchodzą dwie większe wyspy: Zanzibar i Pemba oraz kilka mniejszych. Stolicą autonomii, a zarazem jej największym portem jest miasto Zanzibar, którego najstarsza część to Stone Town (Kamienne Miasto). W 2000 roku Stone Town zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO
Wielka Brytania przejęła kontrolę nad Zanzibarem w 1886 roku (chociaż formalnie dalej panowali miejscowi sułtanowie). 10 grudnia 1963 roku Zanzibar uzyskał niepodległość od Wielkiej Brytanii. Nieco wcześniej, 9 grudnia 1961 roku niepodległość od Wielkiej Brytanii uzyskała Tanganika leżąca po drugiej stronie Kanału Zanzibarskiego, na stałym lądzie kontynentu afrykańskiego.
26 kwietnia 1964 roku podpisano akt unii, tworząc Zjednoczoną Republikę Tanganiki i Zanzibaru. Trzy lata później 29 października 1964 roku zmieniono nazwę państwa na Zjednoczona Republika Tanzanii.
Więcej postów o Zanzibarze i lądowej części Tanzanii: https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/p/tanzania.html
















  

piątek, 21 sierpnia 2026

Niebiesko mi… Sidi Bu Sajd, Tunezja

 

Sidi Bu Sajd (fr. Sidi Bou Saïd), niewielką miejscowość w północno-wschodniej Tunezji, zaledwie 20 kilometrów od Tunisu, zamieszkuje zaledwie około sześciu tysięcy mieszkańców. Turystów bywa tutaj znacznie więcej…  Wszystko przez te niebieskie, i białe też, kolory!

Całkiem niedawno, 25 lipca 2026 roku wioska Sidi Bou Saïd [1], już po mojej tam wizycie, została wpisana na listę UNESCO:

…malownicza wioska położona na cyplu z widokiem na Morze Śródziemne, harmonijnie wkomponowana w topografię klifu. Powstała wokół grobowca mistrza i świętego sufickiego, znanego jako Sidi Bou Saïd, który żył w XII-XIII wieku. Dzięki architekturze i urbanistyce w symbiozie z naturalnym otoczeniem, rozpoznawalnej estetyce stworzonej przez symboliczne kolory oraz mistycznej aurze związanej z duchowością suficką, która przenika to miejsce, nieruchomość łączy w sobie geomorfologię, architekturę i duchowość. Od dawna inspiruje artystów i nadal przyciąga turystów poszukujących duchowego spokoju.” [2]

Może niekoniecznie „wioska powstała” wokół grobowca świętego sufickiego, gdyż jej historia sięga czasów starożytnych, kiedy Kartagińczycy i Rzymianie wznieśli na klifie wieże strażnicze. Almorawidzi (ruch religijny, później dynastia berberyjska z Sahary) w XI wieku wykorzystali to miejsce w tym samym celu, nazywając je Djebel al-Manar, czyli „Górą Ognia”. Dopiero w XII lub XIII wieku przybył do Dżabal el-Menar, arabski uczony suficki Abu Said Ibn Khalaf Yahya al-Tamimi al-Beji, który nauczał sufizmu na pobliskim wzgórzu.

Po jego śmierci w 1231 roku został pochowany tam, gdzie przebywał w ostatnich latach swojego życia a wioska otrzymała jego imię. Wokół miejsca, w którym żył oraz jego grobu wybudowano zawiję – kompleks obejmujący meczet, klasztor, szkołę suficką oraz mauzoleum świętego. Jako nie muzułmanka nie wejdę do wnętrza, mogę tylko odgadnąć zabudowania z zewnątrz.   


W XVIII wieku w wiosce zaczęli budować swoje rezydencje zamożni mieszkańcy Tunisu. Czy już wtedy miały one białe elewacje z wykończeniami w kolorze niebieskim? 


Co do tego trwają spory, najczęściej jednak spopularyzowanie biało-niebieskiej kolorystyki miasta przypisuje się francuskiemu malarzowi i muzykologowi, Rodolphe’owi François (1872–1932), którego zainteresowanie kulturą i muzyką arabską sprawiło, że w 1907 roku osiedlił się w Sidi Bu Sajd (Tunezja byłą wówczas kolonią francuską). W latach 1912–1922 wybudował rezydencję uważaną za wybitny przykład architektury mauretańskiej w Tunezji, z białymi elewacjami i niebieskimi drzwiami, oknami, balkonami. Po uzyskaniu przez Tunezję niepodległości w 1956 roku, był to pierwszy otwarty w tym kraju ośrodek muzealny. Od 1991 roku mieści się tu Centre des Musiques Arabes et Méditerranéennes (Centrum Muzyki Arabskiej i Śródziemnomorskiej), zwane też Dar Ennejma Ezzahra (Palace of Baron d'Erlanger), muzeum z kolekcją historycznych instrumentów muzycznych, książek, nagrań i innych przedmiotów związanych z muzyką tunezyjską a także sala koncertowa.

Niestety nie mogę zaprezentować zdjęcia rezydencji, ponieważ jest ona widoczna z ogrodów muzeum, a ja zwiedzania tego muzeum nie mam w planie (z zainteresowaniami muzycznymi u mnie nie szczególnie) – z ulicy i przez bramę budynku nie widać. 

Za to z wielką przyjemnością zwiedzam Dar El Annabi, tradycyjny XVIII-wieczny dom zbudowany przez rodzinę muftiego (muzułmański teolog i prawnik) Mohameda Taïeba El Annabiego. Teraz to muzeum, w którym zwiedzający najpierw, w tradycyjnym patio, częstowani są herbatą miętową (wliczoną w cenę biletu).


Potem mamy do oglądnięcia ekspozycje (w tym dioramy) w pięćdziesięciu pokojach, w których można poznać jak wyglądało życie w tradycyjnym, acz zamożnym arabskim domu. Kolekcje strojów tunezyjskich, przedmioty codziennego użytku, biblioteka, prywatna sala modlitewna, obowiązkowo z miejscem do ablucji, kuchnie… A na końcu można popatrzeć „z góry”, czyli z tarasu na dachu domostwa, na dachy i tarasy podobnych rezydencji w sąsiedztwie i na wody Zatoki Tuniskiej. 


Sidi Bu Sajd, już w XIX wieku, przyciągał artystów (nie tylko Rodolphe’a François) i intelektualistów. Wśród tych, który tutaj bywali najczęściej wymienia się: Michela Foucault, Alphonse'a de Lamartine'a, François-René de Chateaubrianda, Gustave'a Flauberta, André Gide'a, Simone de Beauvoir, Colette, a nawet niesławnego okultystę Aleistera Crowleya.W kwietniu 1914 roku przybyli do Tunezji trzej artyści: Paul Klee (1879–1940), Louis Moilliet (1880–1962) i August Macke (1887–1914), po której podróżowali dwa tygodnie, odwiedzając również Sidi Bu Sajd. 

 

W setną rocznicę ich podróży, w 2014 roku, na murze otaczającym restaurację Dar Zarrouk, odsłonięto tablicę upamiętniającą tę podróż, na której możemy przeczytać, m.in.: […] Ta podróż, która zakończyła się wybitnymi osiągnięciami artystycznymi, była nie tylko owocna dla samych artystów, ale także kluczowym wydarzeniem w historii sztuki nowoczesnej, w którą została wpisana pod nazwą „Die Tunisreiser” (Podróż do Tunisu). Odsłaniając tę tablicę, miasto Sidi Bu Sajd, będące źródłem inspiracji dla dziesiątek artystów o międzynarodowej renomie, pragnie upamiętnić to ważne wydarzenie w historii sztuki powszechnej. I oddać hołd tym trzem wybitnym artystom.”


I tak, licząc na inspiracje – podróżnicze, i nie tylko podróżnicze – mając głowę pełną bieli tynków i błękitu drzwi, okiennic i krat muszarab ale i korowych bugenwilli urozmaicających te biało-niebieskie scenerie, wracam do Tunisu.

Kolorowo mi!

Więcej zdjęć: https://www.facebook.com/share/p/1PzPLTPPNM/


[1] W wielu źródłach miejscowość jest określana „miasto”; na liście UNESCO figuruje jako: „wioska Sidi Bou Saïd”

[2] Automatyczne tłumaczenie wpisu: https://whc.unesco.org/en/list/1769/