wtorek, 21 lipca 2026

Nowy Kamienny Łabędź – Neuschwanstein, Niemcy


Wiele można byłoby mówić o królu Bawarii Ludwiku II Wittelsbachu, o jego życiu i
panowaniu, o jego introwertycznym charakterze, o ucieczkach przed rzeczywistością w świat mitów i sztuki, o ukochaniu przez niego Alp, o inspiracjach, dzięki którym możemy oglądać zamek Neuschwanstein – „perłę” stylu neoromańskiego, dedykowanego geniuszowi Wagnera. Zamek, który traktował jako hołd dla średniowiecznego rycerstwa, starogermańskich legend oraz muzyki Wagnera i ucieleśnieniem romantycznych ideałów i operowych scenografii. Zamek, który był jego „świątynią” i miejscem, gdzie mógł skryć się przed światem i królewskimi obowiązkami.  Chociaż mieszkał w nim zaledwie 172 dni.

Wiele można byłoby mówić, wiele można przeczytać, bo sporo na te tematy napisano.

Tutaj tylko krótka historia powstania zamku, który dane mi było zobaczyć na własne oczy.


Na skalistym wzgórzu u podnóża Alp, na samym południu Niemiec, nad wąskim wąwozem potoku Pöllat, na wschód od jezior Alpsee i Schwansee wznosi się najwyższy (wg Księgi Rekordów Guinessa) zamek na świecie. Jego wysokość to 65 metrów. Zamek Neuschwanstein, zamek „wymyślony” przez króla bawarskiego Ludwika II Wittelsbacha (1845–1886), zamek na wzór średniowiecznych siedzib rycerskich.


Ludwik wychował się w pobliskim zamku Hohenschwangau (https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/07/hohenschwangau-niemcy.html). Z dziecięcych spacerów znał okolice swojego rodzinnego domu, relikty średniowiecznych zamków w okolicy. Kiedy, po śmierci swojego ojca wstąpił na tron, prawie natychmiast rozpoczął budowę swej siedziby na miejscu jednego ze zrujnowanych zamków – pomimo że główna rezydencja ówczesnych bawarskich monarchów w Monachium była jednym z najrozleglejszych kompleksów pałacowych na świecie.

Inspiracją dla tego projektu były zarówno realizowane często w XIX wieku, w różnych krajach związkowych Niemiec, budowle w stylu architektonicznym znanym jako romantyzm zamkowy (niem. Burgenromantik), jak i entuzjazm króla Ludwika II dla oper Richarda Wagnera. Projekt budynku został opracowany przez scenografa Christiana Janka, a zrealizowany przez architekta Eduarda Riedela, jednakże ingerencja króla w projekt (akceptował kolejne etapy budowy) była tak duża, że zamek bywa postrzegany jako jego własne dzieło, a nie dzieło zaangażowanych profesjonalistów.


Budowę rozpoczęto w 1869 roku. Z przyczyn technicznych nie zostały do powstającego zamku włączone zrujnowane pozostałości średniowieczne, które (m.in.) były inspiracją jego powstania.

Zamek, miał służyć jako prywatna rezydencja króla. Mimo sporych rozmiarów, nawet nie przewidziano miejsca na pomieszczenia dla dworu królewskiego. Zaplanowano jedynie miejsce na kwatery króla i pokoje służby.


Ludwik II zdecydował się sfinansować zamek ze swojego majątku osobistego i pożyczek, bawarski skarb państwa nie był bezpośrednio obciążony jego budowami.

W 1884 roku król wprowadził się do wciąż niedokończonego zamku, a w 1885 roku zaprosił swoją matkę Marię z okazji jej 60. urodzin.

Zamek był jednym z czterech, których budowa była realizowana równocześnie. Pozostałe trzy zamki to: Linderhof, Schachen i Herrenchiemsee (wszystkie cztery zamki zostały w 1925 roku wpisane na listę UNESCO jako: „Pałace Króla Ludwika II Bawarskiego: Neuschwanstein, Linderhof, Schachen i Herrenchiemsee”). Tak wielkie inwestycje naruszyły poważnie zasoby finansowe króla. Próby otrzymania kolejnych kredytów zawiodły.

W kwietniu 1886 roku, król Ludwik, za radą Bismarcka, zwrócił się o przyznanie pieniędzy do parlamentu. W czerwcu rząd bawarski podjął decyzję o odsunięciu króla od władania krajem. 9 czerwca 1886 roku został ubezwłasnowolniony.

Tutaj zwykle następuje opis działań komisji badających króla. Jednej z nich przewodniczył Bernhard von Gudden, osobisty lekarz Ludwika. Kiedy Ludwik został zmuszony do opuszczenia zamku, von Gudden miała się nim opiekować. 13 czerwca 1886 roku obu znaleziono martwych – zginęli w tajemniczych okolicznościach w płytkich wodach przybrzeżnych jeziora Starnberg w pobliżu zamku Berg (około 30 kilometrów od Monachium). Przypuszczalnie obaj zostali zamordowani.

Swoją nową siedzibę nazwał Ludwik Neue Burg Hohenschwangau (Nowy Zamek Hohenschwangau) – na Neuschwanstein (Nowy Łabędzi Kamień) przemianowano zamek już po śmierci króla.


Król Ludwik II Wittelsbach mieszkał w swoim Neuschwanstein tylko 172 dni. Wprowadził się do niego w 1885 roku, gdy budowla była jeszcze wielkim placem budowy, a z ponad 200 pomieszczeń ukończono zaledwie około 20. Król nigdy nie zamierzał udostępnić zamku publiczności. Niecałe sześć tygodni po śmierci króla, książę-regent Luitpold nakazał u jego udostepnienie – za opłatą – dla gości. Aby zapewnić płynny przebieg wizyt, niektóre pokoje i budynki dworskie ukończono w pierwszej kolejności. Budowa trwała jeszcze do 1892 roku.


Zarządcy majątku króla Ludwika zdołali spłacić długi budowlane do 1899. Od tego czasu, aż do I wojny światowej, Neuschwanstein był stabilnym i dochodowym źródłem dochodów dla rodu Wittelsbachów.

W 1923 pałace króla Ludwika, w tym Neuschwanstein, przeszły na własność państwa i są obecnie zarządzane bawarskie Ministerstwa Finansów. Zamek Hohenschwangau, w którym Ludwik się wychowywał został przejęty przez Fundusz Odszkodowawczy Wittelsbachów, którego dochody trafiają do potomków rodu Wittelsbachów.


Ze względu na odosobnione i strategicznie nieistotne położenie Neuschwanstein przetrwał zniszczenia podczas obu wojen światowych. Do 1944 służył jako skład nazistowskich łupów, które zostały wywiezione z Francji.

W kwietniu 1945 SS rozważało wysadzenie pałacu w powietrze, ale plan nie został zrealizowany przez SS-Gruppenführera, któremu powierzono to zadanie. Ostatecznie zamek został przekazany w nienaruszonym stanie przedstawicielom sił alianckich, które zwróciły pałac odtworzonemu rządowi Bawarii.



Kolejka na Marienbrücke skąd można zrobić zdjęcie zamku w całej okazałości

niedziela, 19 lipca 2026

Hohenschwangau. Niemcy


Na jednym ze szczytów nad jeziorem Alpsee – na południu Bawarii, cztery kilometry na wschód od Füssen wznosi się zamek Hohenschwangau. Wzniesiono go na ruinach średniowiecznej twierdzy wymienionej – jako Castrum Swangowe – po raz pierwszy w dokumentach z XII wieku. Dwa wieki później, w 1397 roku, zamek na tym wzgórzu, wybudowany nieco poniżej ruin z XII wieku, określany jest jako „Swanstein” (w literackim tłumaczeniu „Łabędzi kamień”/„Kamień łabędzia”). 


Zamek był siedzibą rycerzy, potem hrabiów Schwangau. W 1535 roku zamek stał się własnością Johanna Paumgartnera, zamożnego kupca z Augsburga, który zlecił przebudowę zamku włoskiemu architektowi Lucio di Spazzi, znanego z pracy przy Hofburgu w Innsbrucku. To on – zachowując mury zewnętrzne i wieże, przebudowując wnętrze – nadał zamkowi kształt jaki zachował się do dziś (mimo kolejnej renowacji w XIX wieku). Inicjator przebudowy, Johann Paumgartner, niedługo cieszył się zamkiem. Najpierw został wyniesiony do rangi barona, a wkrótce potem zmarł. Jego synowie nie byli zainteresowani utrzymaniem zamku i sprzedali go Maksymilianowi I, elektorowi Bawarii. Tym samym zamek przeszedł w ręce Wittelsbachów, którzy wykorzystywali go jako zamek myśliwski. Potem zamek ponownie zmienił właściciela, a w czasie wojny trzydziestoletniej a następnie wojen napoleońskich, cała posiadłość popadła w ruinę.


Zainteresował się nim dopiero Maksymilian II Bawarski Wittelsbach i w 1832 roku odkupił podupadły budynek – wówczas nazywany już Schwangau (od nazwiska rodu, którego własnością był niegdyś) – nie spełniając życzenia ojca, aby przeprowadził się do starego zamku (Hohes Schloss) w pobliskim Füssen (https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/07/hohes-schloss-wysoki-zamek-fussen-niemcy.html).


Trzydzieści dwa lata (1833–1855) trwały kolejne odbudowy i przebudowy. Architektem odpowiedzialnym za realizację projektu był Domenico Quaglio a po jego śmierci w 1837 Joseph Daniel Ohlmüller (zm. 1839) i Georg Friedrich Ziebland.


Hohenschwangau – bo taka nazwa ostatecznie funkcjonowała, i funkcjonuje do dzisiaj, dla określenia zamku – był oficjalną letnią i myśliwską rezydencją Maksymiliana II, jego żony Marii Pruskiej i ich dwóch synów: Ludwika (późniejszego króla Bawarii Ludwika II) i Ottona (późniejszego króla Bawarii Ottona I). ​​Młodzi książęta spędzili tu lata dzieciństwa i młodości. Królowa Maria stworzyła w otoczeniu zamku alpejski ogród z roślinami typowymi dla Alp. Król i królowa mieszkali w budynku głównym, synowie w aneksie.


Król Maksymilian zmarł w 1864, a jego syn Ludwik wstąpił na tron, wprowadzając się do komnaty ojca w zamku. W 1869 roku rozpoczął budowę nowego zamku – Neuschwanstein (https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/07/nowy-kamienny-abedz-neuschwanstein.html)


Po śmierci Ludwika w 1886 roku, królowa Maria była jedyną mieszkanką zamku, aż do swojej śmierci w 1889 roku. Jej szwagier, książę regent Bawarii Luitpold, mieszkał na trzecim piętrze głównego budynku. Był odpowiedzialny za elektryfikację w 1905 i instalację windy elektrycznej. Luitpold zmarł w 1912 roku, a rok później – w 1913 roku – pałac został udostępniony do zwiedzania jako muzeum.


W czasie I i II wojny światowej zamek nie doznał żadnych uszkodzeń. W 1923 roku Bawarski Parlament Krajowy uznał prawo dawnej rodziny królewskiej do zamieszkania w zamku. W kolejnych latach, okresowa zamieszkiwali w nim członkowie rodu Wittelsbachów.

Zamek nadal udostępniony jest do zwiedzania.