poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Był sobie most. Arles, Francja

Był sobie most. Zwodzony. Przerzucony nad kanałem Arles - Port-de-Bouc (miejscowość nad Morzem Śródziemnym, w delcie Rodanu). Kanał miał powiększyć sieć połączeń wodnych Francji prowadzacych do Morza Śródziemnego. Most był drewniany i był jednym z jedenastu podobnych konstrukcji umożliwiających przejazd z jednego brzegu kanalu na drugi. 


Ten pierwszy, tuż za Arles, oficjalnie nosił nazwę „Pont de Réginel”, ale bardzo szybko zaczęto go nazywać „Pont de Langlois” - od nazwiska strażnika obsługującego go (podnoszącego i opuszczającego ruchome części umożliwiając tym samym przepłyniecie większych łodzi).


W lutym 1888 roku przybył do Arles Vincent van Gogh (1853-1890). Miał 35 lat. Rozpoczął najlepszy w swoim życiu okres twórczości: pola, domy, słoneczniki, mieszkańcy Arles... I Most Langlois. W różnych wersjach: z praczkami, z kobietą z parasolką przechodzącą właśnie mostem, z przebiegającą obok drogą...


W okresie marzec - maj 1888 roku powstały cztery obrazy olejne, jedna akwarela i pięć szkiców.  Przypuszcza się, że do tematu tego powracał dlatego, że kanały i mosty przypominały mu rodzinne strony w Holandii. 


W 1930 roku, pięćdziesiąt lat po śmierci Van Gogha, uwieczniony przez niego most zwodzony został zastąpiony konstrukcją żelbetową. Wycofujący się w 1944 roku Niemcy wysadzili wszystkie mosty nad kanałem, z wyjątkiem jednego, w miejscowości Fos-sur-Mer nad Morzem Śródziemnym. Został on w 1959 roku rozebrany z zamiarem przeniesienia go na miejsce mostu Langlois. Trudności konstrukcyjne uniemożliwiły ten zamiar - most został zatem złożony tuż koło śluzy Montcalde, kilka kilometrów od pierwotnego miejsca, stanowiąc niewątpliwą atrakcję turystyczną Arles. I uzyskał nową nazwę: Most Van Gogha.



Szkoda tylko, że organizatorzy turystyki zabezpieczyli dostęp do niego biało czerwonymi płotkami. Niczym roboty drogowe. Jak by nie było dyskretniejszyh metod zabezpieczenia takiego obiektu!


Cześć kanału niemal od ujścia do Rodanu do Mostu Van Gogha to swego rodzaju "osiedle mieszkaniowe". Przy jego brzegu cumują barki-mieszkania. Przed niektórymi założono małe ogródki. 







piątek, 24 kwietnia 2026

Skoro Cassis to klify. Francja


Cassis - niewielkie miasteczko (ok. 7 tysiecy mieszkańcow) położone w odległości około 25 kilometrów na południowy wschód od Marsylii.

I jak to w małym miasteczku na brzegu morza: port, ratusz (z XVI wieku, ale chyba wiele razy przebudowywany), lokalne muzeum, kościół (1859-1867).



Jest i zamek. Na wzgórzu, nad brzegiem morza. Właściwie to nie zamek ale warowne miasto z XIII wieku, które w XIX wieku popadło w ruinę. Już wcześniej, w XVIII wieku  miasto zaczęło się rozrastać poza murami osady na wzgórzu. 

Zrujnowana zabudowa została współcześnie odbudowana,  zrekonstruowana i przekształcona w luksusowy hotel, częściowo w apartamenty. Jest w rękach prywatnych i zwiedzanie jest możliwe w ramach specjalnej procedury. 


Już od starożytności okolica znana była z pozyskiwanego tutaj kamienia, tzw. kamienia Cassis, który wykorzystywany był do budowy nabrzeży,  m.in. Marsylii. Aleksandrii, Port Saidu. 


W XX wieku zaczęły zanikać tradycyjne zajęcia mieszkańców (produkcja oliwy z oliwek, winiarstwo, suszenie ryb), kamień eksploatuje się tylko dla celów domowych (kominki, mury/ogrodzenia posesji). Cassis stało się miejscowością turystyczną. Nie bez powodu - klify z wciskającymi się w głąb lądu zatoczkami (calanques) przyciągają spragnionych nietypowych widoków. 


W 2012 roku utworzono Park Narodowy Calanques (52 tys. hektarów ) obejmując ochroną to niecodzienne środowisko.


Skały klifów to głównie piaskowce, wapienie i zlepieńce. Najbardziej znany jest Cap Canaille (350 m n.p.m.) przez szczyt którego wiedzie szlak Corniche des Crêtes (cretes - grzbiet, grań grzebień). Nie mogłam sobie odmówić wędrówki nim. 



W zboczach klifów znajdują się liczne jaskinie, niektóre zalane częściowo lub całkowicie wodą. To w jednej z nich, w 1984 roku nurek Henri Cosquer odkrył rysunki z okresu paleolitu. Trzydzieści siedem lat później, w 2022 roku, w centrum Marsylii otwarto replikę groty. Ale to już inna historia. 











niedziela, 19 kwietnia 2026

Na czerwony dywan mnie nie wpuścili... Cannes, Francja


Na czerwony dywan mnie nie wpuścili...

Mimo, że jestem tylko zwykłym śmiertelnikiem, szansę miałam. Miałam...

Tylko, że właśnie dzisiaj Pałac Festiwali i Kongresów w Cannes jest przygotowywany do kolejnego eventu, zatem... mogłam sobie Pałac obejrzeć ze wszystkich stron. Z zewnątrz. 


Pałac Festiwali i Kongresow w Cannes, zaprojektowany przez architektów Sir Huberta Bennetta oraz François Drueta, został oddany do użytku w 1982 roku. Modernistyczny budynek został wzniesiony na miejscu miejskiego kasyna, na zachodnim krańcu bulwaru Croisette. 


W 1999 roku obiekt został rozbudowany o Espace Rivera, kolejny budynek o powierzchni 10000 metrów kwadratowych. Łącznie 35000 metrów kwadratowych w postaci osiemnastu audytoriów (największe może pomieścić 2300 osob), sal różnych, powierzchni wystawowych itd, itp.


Pałac został zbudowany głównie dla potrzeb organizowanego od 1946 roku, stającego się coraz bardziej sławnym, Festiwalu Filmowego w Cannes, kiedy okazało się, że dotychczasowe miejsce jego odbywania (budynek przy bulwarze Croisette) nie odpowiada potrzebom, również innym imprezom (np. Targi Mediów, Międzynarodowy Festiwal Kreatywności).


Zwiedzanie Pałacu (raczej jego głównego holu) jest możliwe, możliwe jest również fotografowanie się na czerwonym dywanie, pod warunkiem, że nie odbywa się żadna impreza. Dzisiaj jeszcze nie "odbywała się"  ale czynione były przygotowania. Trudno, drugi raz nie przyjadę.  

Aha... i kilka odcisków dłoni w Alei Gwiazd, a raczej na chodniku przed Pałacem, udało mi się zidentyfikować. 


Nie bardzo mi też wyszło zwiedzanie Le Suquet, czyli najstarszej dzielnicy Cannes, kiedyś osiedla rybaków.


Najstarszym zabytkiem dzielnicy jest wieża z XII wieku, będąca częścią starego zamku. "Nie wyszło mi" bowiem w otoczeniu/ogrodzie kościoła Notre Dame de l'Esperance (p.w MB Nadziei) odbywała się impreza zamknięta uświetniona rozchodzącą się na pół dzielnicy tzw. muzyką o liczbie decybeli przekraczającej moją możliwość tolerancji hałasu. Uciekłam. 



Za to bez przeszkód mogłam poszukiwać, i odnajdywać, kolejne murale "przedstawiające legendy kina i historię siódmej sztuki; tworzące wyjątkowe, kultowe i filmowe muzeum". Zatem niech przemówią obrazy. 

Więcej zdjęć: https://www.facebook.com/share/p/1C6ozPnPZ3/










środa, 15 kwietnia 2026

Picasso w Antibes. Francja


W IV wieku p.n.e. przybyli na północne wybrzeże Morza Środziemnego, w miejsce gdzie dzisiaj leży Antibes, Grecy i założyli miato Antipolis. Greków zastapili Rzymianie, a od XIV do początków XVII wieku władcami byli przedstawiciele rodu Grimaldich. 


Położone w strategicznym miejscu (na granicy francusko-sabaudzkiej) miasto było systematycznie umacniane. Z umocnień tych pozostał Fort Carré i fragmenty murów obronnych chroniące miasto od strony morza.



Sławni ludzie nie omijali Antibes. 1 marca 1815 roku, po opuszczeniu Elby, przybył do miasta Napoleon (już wcześniej,  w 1794 roku po nominacji na dowódcę obrony wybrzeża mieszkał tutaj rodziną). Tutaj zapoczątkował swoje "sto dni" zakończone klęską pod Waterloo.

To właśnie w Antibes powstała powieść Grek Zorba - jej autor, Nikos Kazandzakis zamieszkał tutaj w 1948 roku. 


W 1946 roku Picasso, który od lat bywał w wielu miejscach na Lazurowym Wybrzeżu, również w Antibes,  poszukiwał pracowni, w której mógłby tworzyć prace dużych formatow. Poprzez kontakty z kustoszem muzeum w zamku Grimaldich udostępniono mu drugie piętro zamku-muzeum.

Zamek został wybudowany pod koniec XIV wieku, jednak już na początku XVII wieku Grimaldi przenieśli się do Monako. Nabyty przez Henryka IV zamek przez dwa stulecia był rezydencją lokalnego gubernatora. Podczas rewolucji francuskiej został przekazany władzom miejskim i pełnił funkcję ratusza do 1828 roku, kiedy wybudowano nową siwdzibe wladz miasta - Hotel de Ville. 


Potem jeszcze przez pewien czas w zamku mieściły się koszary. W 1925 roku budowlę przejęło miasto i zorganizowalo w niej Muzeum Grimaldich. To właśnie tutaj, na drugim pietrze, znalazł Picasso doskonale warunki do malowania. Korzystał z tego studia pięć/sześć miesięcy. Liczba obrazów czy rysunków jakie stworzył w tym okresie w Antibes różnią się w zależności od źródła,  ale wszystkie one wspominaja, że powstałe prace Picasso podarował muzeum - 17  płócien i 44 rysunki, z których najbardziej znane są: "Koza" i "Radość życia ". 



A ponieważ w tym czasie zajmował się również ceramiką, 78 ozdobionych przez niego ceramik weszło do podarowanej kolekcji.


Praca Picassa w Antibes zostala udokumentowana fotografiami. Ich autorem był Michel Sima - Michał Smajewski (1912-1987), polski rzeźbiarz i fotografik. Picasso i Smajewski poznali się w Paryżu w 1934 roku. I to właśnie Picasso namówił Smajewskiego do fotografowania znanych postaci paryskiego świata artystycznego.


Już w 1947 roku jedną z sal przeznaczono na ekspozycje przekazanych dzieł. Tak powstało pierwsze muzeum poświęcone twórczości Pabla Picassa. W 1966 roku zamek Grimaldich w Antibes oficjalnie zmienił nazwę na Muzeum Pabla Picassa.


Pablo Pisasso nie był jedynym artystą, który bywał, czy mieszkał w Antibes. Niektórzy z nich także podarowali swe prace muzeum. Prace tych artystów eksponowane są  na pierwszym piętrze muzeum i na tarasie.