Cassis - niewielkie miasteczko (ok. 7 tysiecy mieszkańcow) położone w odległości około 25 kilometrów na południowy wschód od Marsylii.
I jak to w małym miasteczku na brzegu morza: port, ratusz (z XVI wieku, ale chyba wiele razy przebudowywany), lokalne muzeum, kościół (1859-1867).
Jest i zamek. Na wzgórzu, nad brzegiem morza. Właściwie to nie zamek ale warowne miasto z XIII wieku, które w XIX wieku popadło w ruinę. Już wcześniej, w XVIII wieku miasto zaczęło się rozrastać poza murami osady na wzgórzu.
Zrujnowana zabudowa została współcześnie odbudowana, zrekonstruowana i przekształcona w luksusowy hotel, częściowo w apartamenty. Jest w rękach prywatnych i zwiedzanie jest możliwe w ramach specjalnej procedury.
Już od starożytności okolica znana była z pozyskiwanego tutaj kamienia, tzw. kamienia Cassis, który wykorzystywany był do budowy nabrzeży, m.in. Marsylii. Aleksandrii, Port Saidu.
W XX wieku zaczęły zanikać tradycyjne zajęcia mieszkańców (produkcja oliwy z oliwek, winiarstwo, suszenie ryb), kamień eksploatuje się tylko dla celów domowych (kominki, mury/ogrodzenia posesji). Cassis stało się miejscowością turystyczną. Nie bez powodu - klify z wciskającymi się w głąb lądu zatoczkami (calanques) przyciągają spragnionych nietypowych widoków.
W 2012 roku utworzono Park Narodowy Calanques (52 tys. hektarów ) obejmując ochroną to niecodzienne środowisko.
Skały klifów to głównie piaskowce, wapienie i zlepieńce. Najbardziej znany jest Cap Canaille (350 m n.p.m.) przez szczyt którego wiedzie szlak Corniche des Crêtes (cretes - grzbiet, grań grzebień). Nie mogłam sobie odmówić wędrówki nim.
W zboczach klifów znajdują się liczne jaskinie, niektóre zalane częściowo lub całkowicie wodą. To w jednej z nich, w 1984 roku nurek Henri Cosquer odkrył rysunki z okresu paleolitu. Trzydzieści siedem lat później, w 2022 roku, w centrum Marsylii otwarto replikę groty. Ale to już inna historia.


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz