sobota, 21 marca 2026

„Dach mego domu zerwany przez jesienny wiatr”. Chengdu, Chiny. Część I

Tytułowy dach, który został zerwany przez jesienny wiatr, to strzecha domu Du Fu, chińskiego poety z dynastii Tang.

„Podobnie jak Homer ze starożytnej Grecji, Lord Byron i Percy Bysshe Shelly z Wielkiej Brytanii, Johann Wolfgang van Goethe i Heinrich Heine z Niemiec, Aleksander Puszkin i Michał Lermontow z Rosji oraz Rabindranath Tagore z Indii, nazwisko Du Fu jest znane na całym świecie. W 1962 roku Światowa Rada Pokoju wybrała Du Fu jako uznanego poety, którego pamięć zostanie upamiętniona na całym świecie.”

I chociaż nigdy jakoś nie było mi po drodze z poezją, i chociaż nazwisko jego autora nie było mi znane (wbrew temu co napisano na jednej z tablic edukacyjnych – wolne tłumaczenie powyżej) to miejsce, w którym mieszkał ten nadal cieszący się sławą i poważaniem poeta zdecydowanie zasłużyło na odwiedzenie.


Dynastia Tang (618–907) to dynastia cesarska w Chinach. Czasy tej dynastii były – aż do wybuchu rebelii An Lushana zapoczątkowanej w 755 roku – okresem rozwoju i stabilizacji oraz rozwoju kultury. Opracowywano encyklopedie i dzieła historyczne. Publikowano teksty geograficzne, a wydany w tych czasach kodeks prawny stał się wzorem dla innych krajów. Do rozpowszechniania wiedzy przyczynił się też wynaleziony wtedy druk całostronicowy. Szczególne miejsce zajmowała poezja – okres dynastii Tang uważany jest za „złoty wiek” poezji chińskiej. Niejaki Yan Yu (1194–1245), poeta i teoretyk poezji, działający już w czasach kolejnej dynastii Song, jako pierwszy uznał poezję z okresu świetności dynastii Tang za „kanon tradycji poezji klasycznej”. A z poetów tworzących w okresie dynastii Tang za najwybitniejszych uznał poetę Du Fu oraz Li Baia.

Du Fu i Li Bai oczami współczesnego rzeźbiarza
 

Du Fu (712–770) urodził się w okolicy miasta Luoyang w prowincji Henan. Był synem urzędnika. Jego dziadkiem ze strony ojca był Du Shenyan, znany polityk i poeta za panowania cesarzowej Wu Zetian(w okresie 690–705). Matka, która zmarła wkrótce po jego urodzeniu była spokrewniona z rodziną cesarską. W jego wychowaniu po śmierci matki, obok ojca, uczestniczyła ciotka. W późniejszym życiu uważał się za mieszkańca stolicy Chang'an (obecnie Xi’an), rodzinnego miasta rodziny Du. Młodość spędził na standardowej edukacji przyszłego urzędnika państwowego: studiowaniu i zapamiętywaniu konfucjańskich klasyków filozofii, historii i poezji. W 745 roku przystąpił do egzaminu na urzędnika cesarskiego, jednakże, ku swojemu i bliskich zaskoczeniu nie zdał go. Jednym z powodów mógł być styl w jakim pisał prozą, według innych powodem porażki mógł być brak kontaktów w stolicy. Ponowne podejście do egzaminu, rok później, również nie zakończyło się sukcesem.

Mimo to był zatrudniany w służbach cywilnych (prawdopodobnie na stanowiskach, które nie wymagały tego typu certyfikatu), w tym jako sekretarz dostojników, dużo też podróżował. Pierwszą, kilkumiesięczną podróż (jeszcze przed przystąpieniem do egzaminu na urzędnika państwowego) podjął w wieku dziewiętnastu lat.   

Jesienią 744 roku Du Fu spotkał wspomnianego wcześniej Li Baia, uznanego już wtedy poety i obaj rymotwórcy nawiązali przyjaźń, która, jak podkreślają niektórzy krytycy była „najważniejszym elementem kształtującym rozwój artystyczny” młodszego o kilka lat Du Fu. Zachowało się dwanaście wierszy Du Fu poświęconych Li Baiowi. I mimo, że wielokrotnie przedstawia się ich relację jako przyjaźń, panowie spotkali się ponownie tylko raz, w 745 roku.
Około 752 roku ożenił się, w ciągu kilku pierwszych lat doczekał się pięciorga dzieci – trzech synów (jeden zmarł w niemowlęctwie) i dwie córki.
Tymczasem wspomniana wyżej rebelia An Lushan przybierała na sile. Chcąc uniknąć okropności wojny, w 759 roku Du Fu osiadł wraz z rodziną na zachodnich peryferiach Chengdu (Syczuan). Tutaj zamieszkał w wybudowanej przy pomocy przyjaciół chacie nad Huanhua Xi czyli Potokiem Płukania Kwiatów (uwielbiam dosłowne tłumaczenia chińskich nazw – kilka lat temu na szczyt Tai Shan dostałam się Gondolą Podróży do Gwiazd!).

Du Fu mieszkał w tej chacie trzy lata i dziewięć miesięcy przeżywając najbardziej stabilny okres w swoim życiu. Był to okres najbardziej intensywnej twórczości poety, tutaj powstało 240 jego utworów, tutaj „każde źdźbło trawy i każde drzewo, a także każda burza i wiatr, przemieniły się w nieśmiertelne poematy”. Właśnie ta „burza i wiatr” zostały najwierniej oddane w wierszu „Dach mego domu zerwany przez jesienny wiatr”, właśnie ta burza w roku 761 rzeczywiście zerwała dach domu. Mimo to, pewnie po prowizorycznych naprawach, poeta mieszkał tutaj jeszcze jakiś czas, do 795 roku. Po jego wyprowadzce dom zaczął popadać w ruinę.

O dalszych losach poety oraz o historii miejsca, w którym żył i które kultywuje pamięć o nim czytaj w kolejnym poście:  https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/03/dach-mego-domu-zerwany-przez-jesienny_22.html

 










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz