niedziela, 22 marca 2026

„Dach mego domu zerwany przez jesienny wiatr”. Chengdu, Chiny. Część II

Dach ze strzechy został zerwany z domu chińskiego pisarza Du Fu żyjącego w VIII wieku. Pierwsza część opowieści o jego losach we wpisie: https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/03/dach-mego-domu-zerwany-przez-jesienny.html

Dopiero na początku X wieku Wei Zhuang (836–910), również poeta, z czasów schyłku dynastii Tang zbudował pierwszą replikę krytej strzechą chaty Du Fu. Dlaczego dopiero ponad sto lat po śmierci poety? Może dlatego, że za życia i bezpośrednio po śmierci Du Fu nie był powszechnie znany, nie był też zbyt ceniony. Niewykluczone, że z powodu pewnych „stylistycznych innowacji” stosowanych w swojej twórczości uznawanych za zbyt śmiałe i dziwaczne. Jednakże, jak zauważa jeden z potomnych poetów, „jest on jedynym chińskim poetą, którego wpływ rósł z czasem”. Jego twórczość zaczęła zyskiwać popularność w IX wieku, co więcej zaczęła „wywierać ogromny wpływ na zarówno chińską jak i japońską kulturę literacką”.

Niejedna praca naukowa powstała na temat twórczości Du Fu. Niech podsumowaniem dociekliwych wywodów „na temat” będzie cytat przytoczony na wstępie poprzedniego wpisu:

„Podobnie jak Homer ze starożytnej Grecji, Lord Byron i Percy Bysshe Shelly z Wielkiej Brytanii, Johann Wolfgang van Goethe i Heinrich Heine z Niemiec, Aleksander Puszkin i Michał Lermontow z Rosji oraz Rabindranath Tagore z Indii, nazwisko Du Fu jest znane na całym świecie. W 1962 roku Światowa Rada Pokoju wybrała Du Fu jako uznanego poety, którego pamięć zostanie upamiętniona na całym świecie.”

Wraz ze zwiększaniem się uznania dla poezji Du Fu, miejsce, gdzie mieszkał w szczytowym okresie swojej twórczości – nazywanej „okresem domu krytego strzechą” – stawało się miejscem upamiętniającym go, upamiętniającym jednego z największych poetów Chin.


Kolejne pokolenia dokładały starań, aby utrwalić pamięć o Du Fu, wznosząc kolejne pawilony, troszcząc się o teren wokół nich. Większość zabudowy powstała na początku XVI wieku, w okresie panowania dynastii Ming i została kompletnie odnowiona w okresie dynastii Qing (1644–1911). W 1961 roku rząd chiński uznał krytą strzechą chatę Du Fu za obiekt dziedzictwa narodowego. Cały obszar – park z budowlami – obejmujący obecnie około dziesięciu hektarów nosi oficjalną nazwę „Dom Du Fu kryty strzechą” (Du Fu Thatched Cottage) i ma status muzeum.

Jednym z najciekawszych obiektów jest Pawilon Wielkich Poetów, w którym na głównej ścianie zaprezentowano mural wykonany w technice laki, o powierzchni 64 metrów kwadratowych (16×4 metry), największy w Chinach mural wykonany w tej technice. 


Zaprojektowane przez artystę Qian Leizhonga dzieło prezentuje najważniejsze wydarzenia z życia Du Fu. W centralnym miejscu postać poety w chwili tragedii jaka przyniosła rodzinie opisana w wierszu burza – w chwili pozbawienia jego rodziny dachu nad głową. W pozostałej części sali rzeźby dwunastu innych sławnych poetów chińskich oraz wielkoformatowe reprodukcje fragmentów dzieła dokładnie opisane, jaki etap życia Du Fu przedstawiają, jakiego okresu jego życia dotyczą.   

Zresztą motyw tej historycznej nawałnicy przewija przez prawie wszystkie wystawy – tu laka, gdzie indziej drzeworyt, w jeszcze innym miejscu diorama czy rzeźba.


A nawiasem mówiąc, większość wiedzy o życiu Du Fu pochodzi z jego wierszy.


Wnętrza repliki chaty poety przedstawiono zgodnie z realiami epoki, w której żył. W Pawilonie Pamięci Gonghu zaprezentowano, w dużej mierze w postaci makiet/dioram, życie i twórczość artysty, kolekcje wydań (z różnych okresów) jego dzieł. 


W północnej części parku współczesny już pawilon chroni stanowisko archeologiczne odsłonięte w 1981 roku. Odkopano wtedy resztki budowli z okresu dynastii Tang, które zweryfikowały historie opisane nie tylko w wierszach Du Fu ale także innych pisarzy tamtej epoki.


Nie wyliczę wszystkich pawilonów, zresztą byłoby to trudne – poszczególne budowle mają różne nazwy w różnych źródłach, różne są ich tłumaczenia, różnią się od tych prezentowanych na tablicach edukacyjnych, niekiedy dotyczą czasowych wystaw. Niektóre pawilony odnoszą się niekoniecznie do życia i twórczości byłego rezydenta tego miejsca – jak chociażby pawilon orchidei, ogród bonsai czy wystawa chińskiej kaligrafii. Prawdę powiedziawszy nie jestem też nastawiona na dokładne przestudiowanie każdego napisu, poznania każdego detalu. Sprawia mi przyjemność kluczenie ścieżkami tego rozległego parku, patrzenie na niezliczone figury Du Fu, na chińskie znaki na kamieniach czy na tablicach wmurowanych w ściany. Pochodzące z różnych okresów.  Nie ważne czy to „Pawilon Daya” czy „Pawilon poezji i historii”, wiem, że „za każdą kamienną tablicą i dwuwierszem kryje się podziw i interpretacja Du Fu przez późniejsze pokolenia, stanowiąca skróconą historię sztuki kaligrafii i krytyki literackiej”.



I obserwuję. Przed sporym kamieniem z inskrypcją – jak mniemam to któryś z poematów wieszcza – grupa dzieci pod przewodnictwem nauczyciela recytuje wyryte w kamieniu strofy. Przed jedną z gablot w którymś wnętrzu tatuś wpaja córce (średnio chyba zainteresowanej tematem) przesłanie zapisane pod jakimś zdjęciem.


Dużym zainteresowaniem odwiedzających cieszy się Ścieżka Kwiatów nawiązująca do słów jednego z poematów: „Ścieżka usłana płatkami kwiatów nigdy nie była czyszczona dla gości”. Na jej początku jest ekran/mural z chińskimi znakami wykonanymi z fragmentów porcelany. To znaki znaczące „Cao Tang”, czyli „Dom kryty strzechą”. 

Może ten fragment parku nie byłby tak popularny, gdyby nie pewne zdjęcie. W jednym z pawilonów, na wystawie fotografii dokumentujących wizyty sławnych tego świata, jest między innymi fotografia Mao Zedonga (Mao Tse-tung), który odwiedził to miejsce w 1958 roku. Kamera uchwyciła go z tyłu, wpatrzonego w napis. Każdy, kto podchodzi, aby zrobiono mu zdjęcie staje tyłem do kamery, naśladując Mao. Jestem chyba jedyną, która staje frontem do kamery. Czy popełniłam nietakt?













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz