piątek, 7 sierpnia 2026

Prawie, że na końcu… Liechtenstein. Cz. II.

Moje pierwsze kroki w Liechtensteinie opisałam w poście: https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/08/prawie-ze-na-koncu-lichtenstein-cz-i.html

Po spacerze wzdłuż Renu, docieram najpierw do katedry św. Floryna. Tuż za katedrą zaczyna się ścisłe centrum Vaduz. To miejsce, gdzie „tradycja spotyka się z nowoczesnością” – dzielnica rządowa, w której zabytkowy Budynek Rządowy Księstwa Liechtensteinu z 1905 roku sąsiaduje z nowoczesnym zespołem budynków parlamentu i archiwum państwowego. 

Ten współczesny zespół przy Peter-Kaiser-Platz, został zaprojektowany przez firmy Architektengemeinschaft Hansjörg Göritz z Hanoweru (Niemcy) i Frick Architekten AG z Schaan (Liechtenstein). Pierwsza sesja parlamentarna odbyła się w lutym 2008 roku, rok później ukończono archiwum przylegające do budynku parlamentu.


Przed parlamentem ciekawa współczesna rzeźba „Rada” (Consilium) upamiętniająca setną rocznicę podpisania Konstytucji Liechtenstaeinu – 21 października 1921 roku. Dzieło osłonięte 21 października 2021 roku wykonał artysta z Liechtensteinu Heinz P. Nitzsche.

Nieco dalej Muzeum Narodowe Liechtensteinu, Muzeum Poczty Liechtensteinu, Muzeum Etnograficzne, Muzeum Sztuki Liechtensteinu i Fundacja Sztuki Hilti oraz Ratusz.



Największą moją uwagę zwraca budynek Muzeum Sztuki Liechtensteinu (Kunstmuseum) zaprojektowany przez szwajcarskich architektów Meinrada Morgera, Heinricha Degelo i Christiana Kereza. Budowę sześcianu z czarnego bazaltu i barwionego betonu ukończono w listopadzie 2000 roku. W 2015 roku do Kunstmuseum dobudowano nowy budynek wystawowy Fundacji Sztuki Hilti. Też sześcian, trochę wyższy, raczej prostopadłościan, w tym przypadku jasny, z otworami okiennymi w połowie wysokości i lokalami użyteczności publicznej na parterze. 



Od strony północnej budynku strzeże jedna z kobiet Ferdynanda Botero (1932–2023), kolumbijskiego artysty znanego z przedstawiania w swojej twórczości ludzi, zwierząt i przedmiotów jako przesadnie okrągłe, puszyste i masywne.

Na północnym krańcu centrum ratusz zbudowany w latach 1932–1933 według planów miejscowego architekta Franza Roeckle. Południowo-wschodnią fasadę ratusza, a właściwie balkon na tej fasadzie, zdobi fresk z 1937 roku. Przedstawia on świętego Urbana – patrona winiarzy – trzymającego pędy winorośli, „spływające” z boków drzwi balkonowych. Przedstawienie to ilustruje wciąż silną tradycję winiarstwa w Vaduz.


Przed budynkiem zwraca uwagę współczesna rzeźba „Trzy konie” (Tres Cavalli) z 2002 roku szwajcarsko-włoskiego rzeźbiarza Naga Arnoldiego (1928–2017).

Trudno mi się spaceruje po centrum Vaduz, trudno zrobić jakieś zdjęcie, żeby nie ujęło ono czegoś z „infrastruktury eventowej” – fragmenty trybun, aparatura nagłaśniająca, krzesła – czy chociażby parasoli kawiarnianych ogródków. Trwają przygotowania do jakiejś imprezy.


Coraz częściej zerkam w górę – prawie z każdego miejsca, czy to wcześniej, gdy szłam ścieżką wzdłuż Renu, czy kiedy błądziłam wśród zabudowy Vaduz, prawie z każdego miejsca widziałam wznoszący się na skale zamek Vaduz. Wejść do niego nie wejdę, ale mogę podejść i zobaczyć go również z drugiej strony. A przy okazji popatrzeć na okolice z innej perspektywy. Trochę się trzeba powspinać, ale co tam… Nie jestem jedną, to „punkt obowiązkowy” wizyty w Vaduz według folderów, przewodników czy relacji tych, którzy już tutaj byli. Wzdłuż ścieżki tablice edukacyjne z krótkimi, ale rzeczowymi informacjami o geografii, przyrodzie, ale i historii zamku i księstwa.


Zamek Vaduz usytuowany na skale na wysokości 570 m n.p.m. jest siedzibą rodziny książęcej Liechtensteinów. Najstarsza jego część powstała prawdopodobnie jeszcze w XII wieku, a pierwsza oficjalna wzmianka o Schloss Vaduz pochodzi z 1322 roku. Przez wieki zmieniali się właściciele, rodzina książęca Liechtensteinów przejęła zamek w 1712 roku, nabywając hrabstwo Vaduz.


Na początku lat 30. XX wieku zamek został rozbudowany przez księcia Franciszka Józefa II, od 1938 roku jest główną rezydencją rodziny książęcej Liechtensteinu. Nie jest dostępny dla zwiedzających

Nieco okrężną drogą wracam do centrum Vaduz. Okrężną, bo chcę zobaczyć Czerwony Dom (Rotes Hous) z 1338 roku (!), a ten wznosi się nieco poza centrum Vaduz.

Pierwsza z budowla, ta z XIV wieku nie przetrwała. Obecna struktura, wzniesiona na fundamentach i wykorzystująca fragmenty starych murów, pochodzi głównie z XIX wieku. Właśnie w połowie XIX wieku budowla zyskała nazwę – od czerwonego koloru tynków. Od 1807 roku dom należy do rodziny Rheinberger. Egon Rheinberger, malarz, rzeźbiarz i architekt rozbudował go w latach 1902-1905.



Czerwony Dom jest własnością prywatną i nie jest dostępny dla zwiedzających. Ale z przyjemnością obchodzę go dokoła – no, prawie dokoła. Powoli wracam do centrum mijając pola dojrzewających słoneczników. 


Nie mogę też nie wspomnieć, że chodząc ulicami Vaduz mijałam nie tylko zabytkowe budowle, ale - obok wspomnianego wyżej Muzeum Sztuki, również inne współczesne budowle o ciekawej architekturze. I mnóstwo pomników.

To był udany dzień.  











sobota, 1 sierpnia 2026

Prawie, że na końcu… Liechtenstein. Cz. I.

 
Nie na końcu świata, raczej „przy końcu”... Przy końcu klasyfikacji „terytorialnej” i „ludnościowej”. Liechtenstein, mikropaństwo położone nad Renem, między Austrią a Szwajcarią, zajmuje 189. miejsce na świecie pod względem powierzchni (160,5 km²) i 187. miejsce pod względem liczby ludności (ok. 40 tys. mieszkańców). Jest czwartym najmniejszym krajem Europy (mniejsze są: Watykan, Monaco i San Marino).

Księstwo Liechtensteinu powstało 23 stycznia 1719 roku z połączenia majątków Schellenberg oraz Vaduz. Pełną suwerenność uzyskało w 1866 roku po rozwiązaniu Związku Niemieckiego[1]. Liechtenstein jest monarchią, na czele której stoi – od 1989 roku – książę Liechtensteinu, Jan Adam II (ur. 1945). Faktyczną władzę jako regent sprawuje od 2004 roku jego syn, książę Alojzy (ur. 1968). Szefową rządu (premierem) jest Brigitte Haas (ur. 1964), która objęła urząd 10 kwietnia 2025 roku jako pierwsza w historii tego kraju kobieta na tym stanowisku. Vaduz[2], o którym pierwsze wzmianki pochodzą z 1150 roku, jest stolicą Liechtensteinu i siedzibą administracyjna regionu, Sądu Najwyższego i Rodziny Książęcej.


Do Liechtensteinu, a właściwie do Vaduz, przyjechałam z austriackiej miejscowości Feldkirch, w której się zatrzymałam na nocleg (ceny hoteli w Liechtensteinie do „budżetowych” nie należą, a komunikacja autobusowa między Feldkirchem a Vaduz jest doskonała; komunikacja kolejowa istnieje, ale w czasie mojego pobytu fragment torów był w remoncie i funkcjonowała zastępcza komunikacja autobusowa). Wysiadłam z autobusu przed centrum Vaduz – stąd wypatrzyłam (na mapie) najkrótsze (około 900 metrów) dojście nad Ren, wzdłuż którego przebiega cała zachodnia granica Liechtensteinu ze Szwajcarią. Spodziewałam się ujrzeć Ren taki jak widziałam przed laty w Kolonii… szeroki, głęboki…
Cóż, klimat mamy jaki mamy, rzeki się nam zmniejszają, wysychają…

Wybrałam ścieżkę nad samą rzeką (druga biegła szczytem wału przeciwpowodziowego). Właściwie to nie ścieżka, ale Szlak Planetarny wzdłuż którego ustawiono modele (pomniki) planet Układu Słonecznego. Nie ustawiono ich dowolnie – zarówno wielkości planet jak i odległości między nimi są odwzorowane w skali 1:1.000.000.000. Celem tej instalacji artystycznej, bo tak chyba można nazwać całe przedsięwzięcie, jest „doświadczenie odległości między planetami i pogłębienie wiedzy na temat naszego Układu Słonecznego”. Fakt, każde wyobrażenie planety na tej ścieżce zostało opisane, można się doszkolić w zakresie podstawowej wiedzy o planetach.

Całego szlaku – około 5 kilometrów – nie doświadczam, kończę Szlak Planetarny na Jupiterze, tuż przed drewnianym mostem na Renie, czyli po przejściu jakichś 750 metrów. Wszak nie tylko dla tego Szlaku tutaj przyjechałam. 




Najpierw jednak przechodzę na druga stronę Renu, do Szwajcarii. Przechodzę Starym Mostem Reńskim Vaduz–Sevelen, ostatnim zachowanym drewnianym mostem nad „alpejskim” Renem.  Most został wzniesiony w latach 1900–1901 zastępując wcześniejszą konstrukcję z 1870 roku (którego filary zostały wykorzystane w tej budowli). Ma długość 135 metrów, jest kryty, wsparty na pięciu filarach. Od 1975 roku jest zamknięty dla ruchu samochodów, służy nadal jako przejście graniczne dla pieszych i rowerzystów.


Kieruję się teraz do centrum Vaduz, pierwszym obiektem, który napotykam jest Katedra św. Floryna[3] (w niektórych źródłach św. Floriana, ale to dwaj różni święci), neogotycki kościół zbudowany w latach 1868–1873 przez Friedricha von Schmidta na fundamentach wcześniejszej, średniowiecznej budowli. Pierwotnie był to kościół parafialny, status katedry uzyskał w 1997 roku, kiedy została ustanowiona archidiecezja Vaduz. Obok kościoła znajduje się kaplica/krypta grobowa. Zamknięta, ale uwagę zwracają współczesne drzwi z wyobrażeniem biblijnej sceny wskrzeszenia Łazarza Dzieło włoskiego artysty Camelo Puzzolo z 1992 roku.

Kontynuacja postu: https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/08/prawie-ze-na-koncu-lichtenstein-cz-ii.html


[1] Związek Niemiecki – konfederacja państw niemieckich i wolnych miast, utworzona podczas kongresu wiedeńskiego służąca wspólnemu zorganizowaniu gospodarek tych państw.

[2] Vaduz nie stanowi samodzielnego ośrodka miejskiego (administracyjnie nie ma w Liechtensteinie miast), a wraz z sąsiednimi gminami Schaan i Triesen tworzy aglomerację o łącznej populacji ok. 18 tys. mieszkańców.

[3] Floryn, wyznawca (zm. 856) – żyjący w VI lub VII wieku święty Kościoła katolickiego, jeden z pierwszych świętych diecezji Chur w dzisiejszej Szwajcarii.