Na jednym ze szczytów nad jeziorem Alpsee – na południu
Bawarii, cztery kilometry na wschód od Füssen wznosi się zamek Hohenschwangau. Wzniesiono
go na ruinach średniowiecznej twierdzy wymienionej – jako Castrum Swangowe
– po raz pierwszy w dokumentach z XII wieku. Dwa wieki później, w 1397 roku, zamek na tym wzgórzu, wybudowany nieco poniżej ruin z XII
wieku, określany jest jako „Swanstein” (w literackim tłumaczeniu „Łabędzi
kamień”/„Kamień łabędzia”).
Zamek był siedzibą rycerzy, potem hrabiów
Schwangau. W 1535 roku zamek stał się własnością Johanna Paumgartnera, zamożnego
kupca z Augsburga, który zlecił przebudowę zamku włoskiemu architektowi Lucio
di Spazzi, znanego z pracy przy Hofburgu w Innsbrucku. To on – zachowując mury
zewnętrzne i wieże, przebudowując wnętrze – nadał zamkowi kształt jaki zachował
się do dziś (mimo kolejnej renowacji w XIX wieku). Inicjator przebudowy, Johann
Paumgartner, niedługo cieszył się zamkiem. Najpierw został wyniesiony do rangi
barona, a wkrótce potem zmarł. Jego synowie nie byli zainteresowani utrzymaniem
zamku i sprzedali go Maksymilianowi I, elektorowi Bawarii. Tym samym zamek
przeszedł w ręce Wittelsbachów, którzy wykorzystywali go jako zamek myśliwski.
Potem zamek ponownie zmienił właściciela, a w czasie wojny trzydziestoletniej a
następnie wojen napoleońskich, cała posiadłość popadła w ruinę.
Zainteresował się nim dopiero Maksymilian II Bawarski Wittelsbach
i w 1832 roku odkupił podupadły budynek – wówczas nazywany już Schwangau (od
nazwiska rodu, którego własnością był niegdyś) – nie spełniając życzenia ojca,
aby przeprowadził się do starego zamku (Hohes Schloss) w pobliskim Füssen (https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/07/hohes-schloss-wysoki-zamek-fussen-niemcy.html).
Trzydzieści dwa lata (1833–1855) trwały kolejne odbudowy i przebudowy. Architektem
odpowiedzialnym za realizację projektu był Domenico Quaglio a po jego śmierci w
1837 Joseph Daniel Ohlmüller (zm. 1839) i Georg Friedrich Ziebland.
Hohenschwangau – bo taka nazwa ostatecznie funkcjonowała, i
funkcjonuje do dzisiaj, dla określenia zamku – był oficjalną letnią i myśliwską
rezydencją Maksymiliana II, jego żony Marii Pruskiej i ich dwóch synów: Ludwika
(późniejszego króla Bawarii Ludwika II) i Ottona (późniejszego króla Bawarii
Ottona I). Młodzi książęta spędzili tu lata dzieciństwa i młodości. Królowa
Maria stworzyła w otoczeniu zamku alpejski ogród z roślinami typowymi dla Alp.
Król i królowa mieszkali w budynku głównym, synowie w aneksie.
Król Maksymilian zmarł w 1864, a jego syn Ludwik wstąpił na
tron, wprowadzając się do komnaty ojca w zamku. W 1869 roku rozpoczął budowę
nowego zamku – Neuschwanstein.
Po śmierci Ludwika w 1886 roku, królowa Maria była jedyną
mieszkanką zamku, aż do swojej śmierci w 1889 roku. Jej szwagier, książę regent
Bawarii Luitpold, mieszkał na trzecim piętrze głównego budynku. Był
odpowiedzialny za elektryfikację w 1905 i instalację windy elektrycznej.
Luitpold zmarł w 1912 roku, a rok później – w 1913 roku – pałac został
udostępniony do zwiedzania jako muzeum.
W czasie I i II wojny światowej zamek nie doznał żadnych
uszkodzeń. W 1923 roku Bawarski Parlament Krajowy uznał prawo dawnej rodziny
królewskiej do zamieszkania w zamku. W kolejnych latach, okresowa zamieszkiwali
w nim członkowie rodu Wittelsbachów.
Zamek nadal udostępniony jest do zwiedzania.















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz