piątek, 18 września 2026

Spacerkiem po chmurnej Ankarze. Turcja


Ankara to drugie (po Stambule) pod względem wielkości miasto w Turcji. Liczba mieszkańców przekroczyła 5,6 miliona. Najstarsze relikty osadnictwa pochodzą z epoki brązu - osada ludu Hatti na tym terenie  nosiła nazwę Ankuwash. Jednak legenda o założeniu miasta przez króla Midasa pochodzi już z czasów późniejszych, z około 1000 roku p.n.e. kiedy tereny te zamieszkiwali Frygowie. 


Potem był Aleksander Wielki, Grecy z Pontu, Rzymianie i Bizantyjczycy.  W 1402 roku miasto zdobyli Osmanowie. Leżąca na skrzyżowaniu szlaków handlowych osada przez wieki była ważnym, chociaż małym, ośrodkiem na skrzyżowaniu szlaków handlowych.


Grecy nadali miastu nazwę Áγκυρα/ Ancyra/Ankyra, co znaczy "kotwica". Zachodnią i osmańską ewolucją starożytnej greckiej nazwy Ankyra (oraz tureckiego wariantowego określenia Engürü) była "Angora".  Pod tą nazwa  miasto funkcjonowało - chociaż nie byla to oficjalna nazwa - w językach europejskich przez stulecia. Dlatego pochodzące z Turcji koty nazywane są "angorskimi". 

Pochodzenie angory nie zostało do końca wyjaśnione. Koty takie znano w Turcji już w zamierzchłych czasach i traktowano jak dachowce. Jest to bowiem rasa naturalna, powstała bez ingerencji człowieka (Wikipedia)



Aż do początku XX wieku Ankara/Angora pozostawała małym miasteczkiem z około trzydziestoma tysiącami mieszkańców. 

W 1923 roku Mustafa Kemal Atatürk uczynił miasto stolicą nowo powstałej Republiki Turcji. Wybór nie był przypadkowy. Chodziło nie tylko o bardziej centralne usytuowanie stolicy ale i o zerwanie z osmańską przeszłością z centrum politycznym w Stambule. 

Zobacz: https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2026/09/anitkabir-mauzoleum-ojca-turkow.html


W 1930 roku władze tureckie podjęły starania o przywrócenie stosowania na arenie międzynarodowej historycznej formy Ankara (nie Angora). 

Funkcjonujac jako stolica Ankara szybko urosła do rangi nowoczesnej metropolii łączącej relikty przeszłości z nowoczesną architekturą. 


Niewiele na razie zobaczyłam, bo ta wizyta to tylko przerwa w podróży. Chmurna i deszczowa...

To co widziałam udostępniam. 

Kontynuacja będzie...










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz