Jak i poprzednie lata, rok który za chwilę się skończy, upłynął mi pod znakiem podróży.
Kiedy zaczęłam przeglądać zdjęcia z tegorocznych wyjazdów aby dokonać wyboru fotek do tego wpisu, uświadomiłam sobie, że podróże te zostały zdominowane przez pustynie. Nie zapominając o śladach dawnych kultur i religii, o biegu historii, o tradycjach i zwyczajach ludzi mieszkających tam gdzie byłam, o sztuce przodków i ich wpływach na to co tworzą współcześni, i o śmiałych projektach architektonicznych dzisiejszych twórców. Oraz o przyrodzie, jakże czasem odmiennej od tej, z którą na co dzień obcujemy. A czasem bardzo podobnej.
![]() |
![]() |
Jazda off-roadowa po wydmach to nie moja bajka, ale czasem, nie mając zbyt wiele czasu do dyspozycji, nie ma się wyboru – nie znalazłam oferty krótkiego wypadu (z Dubaju) na pustynię bez tej atrakcji. Dużo wcześniej doświadczyłam takiej jazdy, specjalnie przystosowanym do tego typu rajdów pojazdem zwanym buggy, na pustyni Usaca w Peru (w pobliżu Nazca).
A skoro pustynie to i oazy. Począwszy od Al-Ajn (ZEA) – miasta oazy wpisanej na listę UNESCO https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2025/02/al-ain-miasto-oaza-zjednoczone-emiraty.html
Te palmy… i tutaj w Al-Ajn, i na peryferia Duz, i Kabis… długo by wymieniać.
Dobrze byłoby, żeby też był pod znakiem podróży.
Mój rok 2025:
1-24 października 2025 (22 dni) Tunezja (via Wiedeń)
O wydmach Maspalomas (Gran Canaria, Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania) postu na blogu jeszcze nie napisałam, ale będąc tam, sporo zdjęć zamieściłam we wpisie na FB - niestety, było to już dość dawno (2022) i FB nie udostępnia linku.
W czasie dziesięciodniowej podróży po Outbacku Australii „otarłam się” o Pustynię Simpsona i Malowaną Pustynię: https://emerytkawpodrozy.blogspot.com/2016/07/outback-czerwone-wnetrze-australii-cz.html

.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)

.jpg)
.jpg)



.jpg)


.jpg)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz